Przesilenie wiosenne – jak z nim walczyć?

Zima się kończy, a my mamy nadzieję że, wszystkie dolegliwości zdrowotne miną. Idzie wiosna więc będzie nam coraz lepiej… ale może nas czekać niemiła niespodzianka. Wczesną wiosną zamiast zastrzyku energii możemy odczuwać apatię i zmęczenie.

 

Czym jest przesilenie wiosenne?

Najczęściej przesilenie wiosenne pojawia się w okresie marca i kwietnia, w zależności od tego, jak szybko nadchodzi wiosna. Przesilenie wiosenne jest efektem długotrwałego przemęczenia. Może zacząć się bardzo niepozornie. Do tego osłabienia dochodzą stres, negatywne emocje oraz brak niezbędnych substancji odżywczych. Objawami przesilenia wiosennego są: osłabienie, senność, częste bóle głowy i bóle mięśni, osłabienie refleksu i mięśni (niedobór potasu), rozdrażnienie, mniejsza odporność na stresy, bolesne skurcze mięśni (niedobór magnezu), nagłe ataki zmęczenia (niedobór żelaza), wypadanie włosów (brak cynku).

Jak walczyć z przesileniem wiosennym?

Aby zniwelować skutki wiosennego przesilenia należy odpocząć, zregenerować siły. Jednak najważniejsze jest dostarczenie odpowiednich substancji odżywczych. Co jeść aby dostarczyć sobie brakujących mikroelementów i makroelementów.

 

WODA:

Uczucie zmęczenia często bywa sygnałem odwodnienia organizmu. Pragnienie pojawia się, dopiero gdy poziom wody w organizmie spadnie o prawie 45% poniżej normy. Do tego momentu nie odczuwamy, że chce nam się pić. Pojawia się zamiast tego uczucie niedosytu, niepokoju, sięgamy po jedzenie, a na trawienie tracimy energię i robimy się senni. Gdy czujemy zmęczenie, powinniśmy wypić dwie szklanki wody mineralnej, koniecznie małymi łykami. To sprzyja lepszemu jej wchłanianiu. Wybierajmy wodę wysoko zmineralizowaną (powyżej 1500 mg składników mineralnych w litrze), która uzupełni elektrolity (minerały).

 

OWSIANKA:

Najważniejszym posiłkiem dnia jest śniadanie. O tej porze roku, powinno być szczególnie pożywne.  Śniadanie dostarcza organizmowi energii na cały dzień. Ziarno owsa jest bogate i aminokwasy. Płatki owsiane z mlekiem lub jogurtem zapewniają komórkom mózgowym i nerwowym porcję witaminy B6, która poprawia pamięć i koncentrację oraz szybsze przyswajanie wiedzy. Witamina B1 i kwas pantotenowy przeciwdziałają potęgującemu się zmęczeniu i rozdrażnieniu, zarówno podczas wysiłku fizycznego, jak i umysłowego. Owies zawiera też substancje, które mają działanie antydepresyjnie i likwidujące zły nastrój (wspomniane witaminy z grupy B, a także selen i magnez niezbędne dla mózgu i systemu przewodzenia nerwowego).

 

BURAKI:

Buraki zawierają substancje, które pomagają w zwalczaniu depresji, dające poczucie zadowolenia i szczęścia. Kwas foliowy w nich zawarty działa kojąco i uspokajająco, pomocny jest więc w zasypianiu. Buraki poprawiają ogólne samopoczucie, wzmagają refleks, pamięć i koncentrację, zmniejszają napięcie nerwowe, zwalczają stres, depresję, apatię, różnego rodzaju nerwice, zaburzenia snu.  To wszystko dzięki zawartym w nich magnezowi i litowi. Lit nasila działanie magnezu i tryptofanu, w wyniku czego wytwarza się serotonina.

 

BANANY:

Właściwości i wartości odżywcze bananów poznano już tysiące lat temu. Te owoce zawierają wszystkie najważniejsze witaminy – A, C, E, K oraz te z grupy B. Nie brakuje w nich także błonnika oraz składników mineralnych – magnezu, fosforu i wapnia. Jednak najbogatsze są w potas, a dzięki niskiej zawartości sodu, spożywając je zmniejszamy ryzyko wystąpienia nadciśnienia.

 

JAJKA:

Jajko to skoncentrowana pigułka która zawiera wiele cennych substancji odżywczych: witaminy (A, E, D, K, B12, kwas foliowy), minerały (potas, siarkę, fosfor, cynk), nienasycone kwasy tłuszczowe omega 3 i omega 6. Już jedno jajko zaspokaja 100% dziennego zapotrzebowania na witaminę B12 i 80% na witaminę A. Jest też źródłem doskonale przyswajalnego żelaza. Dzięki tym składnikom wzmacniana jest nasza skóra, a włosy przestają wypadać.

 

ORZECHY:

Orzechy są bogate w błonnik, białko, zdrowe tłuszcze, witaminę E, magnez i wiele innych makro i mikroskładników. Można je jeść jako osobną przekąskę, lub dodawać do wielu posiłków, np. do płatków, jogurtów, koktajli czy sałatek. Dodadzą energii, i doskonale wpływają na prace mózgu, pomagają w koncentracji.

 

Poczuj energię!

Zbilansowana dieta, odpoczynek, sen i ruch pomogą nam wczesną wiosną odzyskać energię. To wpłynie także na poprawę naszego samopoczucia. Każdy musi znaleźć swój własny sposób na to jak poprawić sobie humor. Zawsze warto wsiąść sobie jeden dzień urlopu i wykorzystać go dla siebie na własne przyjemności.

Po co zmieniamy czas i jak przetrwać tą zmianę?

W roku 2019 w nocy z 30 na 31 marca przesuwamy zegarki z godziny 2:00 na 3:00, czyli śpimy o godzinę krócej. Niestety jest to dosyć uciążliwe. Zanim nasze organizmy przywykną do wcześniejszej porannej pobudki zazwyczaj mija kilka dni.

Przyczyny stosowna zmiany czasu i kiedy zaczęto ją stosować?

Teraz trochę historii… Pionierami praktyki zmieniania czasu byli Niemcy. Zaczęli go stosować podczas I wojny światowej. Podyktowane to było chęcią zaoszczędzenia węgla używanego do produkcji energii elektrycznej, a jednocześnie bardzo cennego w czasie wojny. Wkrótce zmianę czasu wprowadzono w Wielkiej Brytanii, w Rosji, w Stanach Zjednoczonych, a także w większości krajów Europejskich. W Polsce przejścia z czasu zimowego na letni i z powrotem stosowane było okresowo. W Polsce czas letni stosowany był w latach 1916-1919, 1940-1949, 1957-1964 oraz od 1977 aż do chwili obecnej.

Źródło: Wikipedia

Cofanie czasu o godzinę ma dostosować czas aktywności ludzi do czasu, kiedy Słońce znajduje się nad horyzontem. Najczęściej więc powtarzanym argumentem za stosowaniem czasu letniego jest oszczędność energii elektrycznej. Niektórzy badacze uważają stosowanie zmiany czasu zwiększa bezpieczeństwo na drogach, ponieważ kierowcy poruszają się gdy jest jasno. Mówi się też o tym, że wcześniejsze powroty do domu, przed zapadnięciem zmroku, sprawiają, że zmniejsza się liczba włamań do domów. Światło słoneczne popołudniami jest korzystne dla sprzedaży, uprawiania sportów, wypoczynku i innych czynności wykonywanych zazwyczaj po godzinach pracy.

Jakie są skutki zmiany czasu?

Oszczędność energii to chyba tylko jedyna zaleta zmiany czasu. Wydaje się, że przesuwanie czasu o godzinę wstecz wywołuje więcej złego niż dobrego. W nocy kiedy zmieniany jest czas wiele sektorów gospodarki boryka się z problemami wynikającymi z tej zmiany.

Najwięcej trudności spotyka transport publiczny. Kolejarze, linie lotnicze czy autobusowe gdy przestawiamy zegarki o godzinę do przodu mają godzinne opóźnienie. Z kolei przy cofaniu zegarka o godzinę niemal cały ruch pasażerski musi na godzinę zostać wstrzymany. Na szczęście wielu przewoźników wprowadza wtedy specjalne rozkłady jazdy. Kłopoty spotykają tez bankowość. Część banków jest zmuszona wyłączyć nawet na kilka godzin swoje systemy bankowości elektronicznej. To skutkuje tym że, nie można wtedy też płacić kartą czy wyjmować pieniędzy z bankomatów. Na zmianie czasu tracą też przedsiębiorcy. W przypadku pracy nocnej pracodawcy muszą dopłacić pracownikom za dodatkową godzinę nadliczbową, lub też zapłacić za tą godzinę w której czas pracy został skrócony – pracownik bowiem nie może być poszkodowany mniejszą wypłatą, ponieważ nie z własnej winy pracował krócej. Niektórzy naukowcy twierdzą też, że zmiana czasu zmniejsza efektywność pracowników. Skrócenie snu o godzinę prowadzić może  do większej liczby wypadków w pracy oraz na drogach. Może mieć też negatywny wpływ na m.in. choroby układu krążenia i ogólne samopoczucie.

Jak zmiana czasu na zimowy wpływa na organizm?

Dla ludzi o ustabilizowanym trybie życia, zmiana czasu jest dosyć uciążliwa i zwykle potrzebują oni kilku dni, by dostosować na nowo swój zegar biologiczny do czasu rzeczywistego. Zmiana czasu może prowadzić do zaburzeń snu, dekoncentracji. Przeciwnicy zmiany czasu argumentują, że zmiana czasu źle wpływa na zdrowie – przyczynia się do zawałów, depresji i złego samopoczucia. Podobne objawy odczuwamy w podróży gdy mamy syndrom zmiany strefy czasowej tzw. jet lag. Podczas zmiany stref czasowych nasz organizm musi dostosować się do nowych warunków. Zwykle po kilku dniach wszystko wraca do normy, ale z początku możemy czuć się wyczerpani i senni wtedy, gdy reszta społeczeństwa jest aktywna lub na odwrót.  Pojawiają się  wtedy takie dolegliwości, jak kłopoty z zaśnięciem, zmęczenie w ciągu dnia, bóle głowy i bóle mięśniowe czy problemy trawienne.

Jak niwelować skutki ?

  • Jeśli Twoje ciało zwykle silnie reaguje na braki snu, połóż się wcześniej. Na dzień przed zmianą czasu staraj się nie pobudzać zbytnio organizmu.
  • Podczas snu organizm się wychładza. Aby się obudzić, musi się odpowiednio rozgrzać. Ustaw więc termostat aby nad ranem temperatura w sypialni nieco wzrosła lub po przebudzeniu załóż ciepły szlafroczek.
  • Jeśli chcesz dłużej pospać zasuń rolety lub zasłony, albo jeśli chcesz wstać wcześniej postaraj się aby do twojej sypialni wpadało jak najwięcej dziennego światło. Jest ono bowiem sygnałem dla organizmu aby przestał produkować melatoninie – hormon snu.
  • Nie ustawiaj drzemki w telefonie! Wstań od razu po dźwięku budzika, ponieważ ucinanie sobie drzemki sprawia, że zapadamy ponownie w fazę snu głębokiego i budzimy się z tzw. „ciężką głową”.
  • Nie wstawaj zbyt szybko, rozciągnij się jeszcze w łóżku aby pobudzić mięśnie do pracy. W czasie snu bowiem są one rozluźnione.
  • Weź szybki chłodny prysznic. Jest to zdecydowanie najlepszy sposób aby orzeźwić organizm i pobudzić go do działania.
  • Wypij szklankę ciepłej wody i zjedź śniadanie które doda Ci energii.

Możliwe, że to już ostania zmiana czasu jaka nas czeka. Komisja Europejska we wrześniu 2018 roku przedstawiła projekt dotyczący zniesienia zmian czasu. Według założeń po raz ostatni przestawienie zegarków miałoby się odbyć w 2019 roku. Jednak by do tego doszło państwa członkowskie Unii Europejskiej musiałby zdecydować, czy będą stosować czas zimowy czy letni. Mają czas do kwietnia 2019 roku, by poinformować władze UE, który czas wprowadzą na stałe. Ostatnia zmiana czasu na letni miałaby miejsce 31 marca 2019 roku. Natomiast te państwa członkowskie, które chciałyby na stałe przejść na czas zimowy, zmieniałyby czas po raz ostatni 27 października 2019 roku.

Studencie medycyny, czy wiesz jak przetrwać sesje egzaminacyjną?

Zbliża się ten najgorszy czas na studiach… SESJA EGZAMINACYJNA…

Jak ją przetrwać? Jak sprawić aby przyswajanie wiedzy było łatwiejsze? Jak się do tej sesji przygotować?

Wiesz tyle ile zjesz!

Sesja egzaminacyjna to wytężony wysiłek zarówno fizyczny jaki i umysłowy. Ogrom wiedzy do przyswojenia, zarwane noce i towarzyszący temu stres to nie lada wyzwanie dla całego organizmu. Można w tym czasie wspomóc się dietą. Powinna być ona bogata w wiele składników odżywczych. Szczególnie powinniśmy postawić na witaminy z grupy B, które zawarte są w chudym mięsie,  jajkach, w pieczywie pełnoziarnistym, a także w mleku i jego przetworach. Dzięki nim poprawia się nasza koncentracja, a zapamiętywanie jest efektywniejsze. W momentach zwiększonego stresu wzrasta zapotrzebowanie na witaminę C, warto więc sięgnąć po: cytrusy, truskawki, porzeczki, natkę pietruszki i czerwoną paprykę. Nie mniej potrzebna jest także cholina, która zawarta jest w jajkach, fasoli, kalafiorze czy w kapuście. Ma ona wpływ na tworzenie neuroprzekaźników.

Dodatkowe wspomaganie!

Oprócz diety i hektolitrów kawy, możemy dodatkowo wspomagać się innymi substancjami. Lecytyna pomaga w produkcji choliny. Dzięki niej szybciej i łatwiej zapamiętuje się informacje, wspomaga pamięć i koncentracje. Należy ją jednak brać na co dzień, a przed sesją jedynie zwiększyć dawkę. Guarana doskonale może zastąpić nam kawę. W ziarnach tej amazońskiej rośliny jest aż czterokrotnie więcej kofeiny niż w ziarnach kawowca. Ogromną zaletą guarany  jest to, że stan pobudzenia i koncentracji utrzymuje się w organizmie dłużej niż po wypiciu kawy. Po guaranie nie odczuwane są skutki uboczne takie jak po wypiciu zbyt dużej ilości kawy np. problemy żołądkowe czy trzęsące się ręce. Żeń-szeń jest znany od stuleci i stosowany na różne dolegliwości.  Zawiera on tzw. ginsenozydy, substancje czynne, które wpływają pozytywnie na układ nerwowy. Znany jest głównie jako afrodyzjak, ale ma także dobry wpływ na pamięć i koncentracje.

Wyśpij się!

Znaczący wpływ na mózg ma również relaks, wypoczynek i sen. Wypoczęty i wyspany mózg pracuje szybciej i wydajniej. Intensywna nauka gdy jest się przemęczonym jest nieefektywna. Nadwątlone zdrowie i osłabienie sprawiają, iż organizm zaczyna mocniej angażować mózg, pracuje on na pełnej mocy i forsuje się jeszcze bardziej, niewiele przy tym zapamiętując. Rześkość i energia wyspanego mózgu gwarantuje kilkukrotnie szybsze efekty nauki aniżeli wzmożona praca wielogodzinna, męcząca, żmudna i demotywująca. Więcej o śnie pisaliśmy już kiedyś w artykule: Sposoby na zdrowy sen:  https://www.eldan.pl/blog/sposoby-na-zdrowy-sen/sposoby-na-zdrowy-sen/

Strategia działania.

Dobrze jest zacząć od planu działania. W ten sposób zorganizujemy sobie naukę, i co najważniejsze, nie zapomnimy o jakiejś istotnej sprawie. Jedną z najgorszych rzeczy jaka może nas spotkać w przygotowaniu do sesji to przypomnieć sobie o czymś w ostatniej chwili! Taki plan najlepiej zrobić w formie pisemnej, i rozpisać sobie wszystko krok po kroku. Niech karteczki samoprzylepne i zakreślacze staną się twoim sprzymierzeńcem! Nie ma nic gorszego niż obszerny kilkudziesięciostronicowy materiał pisany ciągłymi linijkami.  Tutaj mogą nam przyjść z pomocą zakreślacze, miejmy ich kilka w różnych kolorach. Można zaznaczyć nimi istotne, konieczne do zapamiętania fragmenty. Na karteczkach samoprzylepnych możemy sobie wypisać najważniejsze pojęcia i porozklejać je w różnych miejscach i przypominać sobie w trakcie wykonywania innych czynności.  Niektórym osobom pomaga powtarzanie na głos danych partii materiału, są tacy, którzy lubią gdy odpytuje ich inna osobą – to szczególnie przydatne przed egzaminem ustnym. Innym pomaga delikatna muzyka w tle. Pamiętajmy też o porządnym wywietrzeniu pomieszczenia, w zaduchu ciężko jest się skoncentrować i człowiek w szybkim tempie staje się senny.

 

Jak widać, przygotowania do sesji egzaminacyjnej należy zacząć już od początku semestru. Wtedy należy wprowadzić dietę, zacząć przyjmować suplementy, a także gromadzić notatki. Przed samą sesją warto skupić się już na samej nauce.  Życzymy Wam powodzenia na egzaminach!

Czym charakteryzuje się obuwie medyczne dobrej jakości?

Dobrej jakości obuwie zawodowe dla branży medycznej jest bardzo ważne. Pracując jako lekarz, farmaceuta czy  pielęgniarka wiele godzin spędza się na chodzeniu czy staniu. Niewygodne i źle dobrane obuwie może być bardzo uciążliwe dla nóg i pleców,  a w efekcie prowadzić do powstania wielu schorzeń. W tym artykule przedstawimy Wam kilka najbardziej pożądanych cech jakie powinno mieć dobrej jakości obuwie medyczne.

Cholewka

Skóra naturalna to od stuleci jeden z najlepszych surowców z jakich ludzkość wytwarza obuwie. Przez cały ten czas nie wymyślono lepszego materiału na buty. Skóra jest pozyskiwana ze zwierząt więc jest materiałem występującym naturalnie. Nie jest wytwarzana syntetycznie, chociaż warto wiedzieć, że po pozyskaniu jej ze zwierzęcia jest poddawana kilku procesom chemicznym aby ją uzdatnić do użytkowania. Dlaczego obuwie wytwarzane ze skóry naturalnej jest tak dobre?

Skóra naturalna przepuszcza powietrze i ciepło dzięki czemu stopa oddycha. Ta cyrkulacja działa też w drugą stronę. Skóra przepuszcza wilgoć więc stopy pozostają suche. Ponadto skóra jest materiałem bardzo wytrzymałym na wielokrotne zginanie, rozciąganie i rozrywanie. Jest też bardzo elastyczna i odporna na deformacje.

Na zdjęciu: biały KD MED. 111, fuksja: KD MED. 110, turkus: KD MED. 101, granat KD MED 103, wzorek 8 KD MED 105

Podeszwy

Podeszwy wykonuje się z różnych materiałów: ze skóry, z gumy, drewna, kauczuku,  poliuretanu lub różnych kopolimerów.

  • Poliuretan

Spieniony poliuretan (PU) posiada jeden z najlepszych stosunków trwałości do wagi. Jest odporny na zużycie i ścieranie, ma doskonała izolacje termiczną. Bardzo dobrze amortyzuje wstrząsy. Przy tym obuwie z podeszwami z PU jest lekkie, więc komfort ich użytkowania jest wysoki.  Taka podeszwa w przeciwieństwie do drewnianej nie absorbuje płynów. Łatwo jest ją myć i dezynfekować.

Na zdjęciu: śliwka, fuksja, purpura: KD MED. 107, wzorek 8 (kolorowy): KD MED 108, wzorek 1: KD MED 103

  • Kopolimer EVA

Podeszwy wytwarzane są także z kopolimeru etylenu i octanu winylu. Nosi on nazwę EVA (ethylene vinyl acetate). Ten materiał ma bardzo wysokie właściwości amortyzujące. Nic dziwnego, że obuwie z podeszwami EVA pokochali biegacze. Podeszwy EVA są elastyczne, trwałe i odporne na mróź a także na ścieranie. Po za tym takie podeszwy są bardzo lekkie. Są więc idealne do codziennej gonitwy po szpitalnych korytarzach!

Na zdjęciu: KD MED 102

Wkładka:

Bardzo ważne w obuwiu jest zastosowanie także wkładek. Jednymi z najlepszych są wkładki z pianki lateksowej z węglem aktywowanym oraz tkaniny dystansującej o specjalnej warstwowej budowie w formie siateczki o konstrukcji plastra miodu. Dzięki zastosowaniu takiej siateczki wkładka po każdym nacisku wraca do pierwotnego kształtu i zapewnia właściwą cyrkulacje powietrza. Wyprofilowany od spodu miękki lateks zapewnia wysoki komfort noszenia, a zawarty w nim węgiel aktywowany pochłania nieprzyjemne zapachy.

Na zdjęciu: KD MED 31

Pochodzenie:

Wybierając obuwie powinniśmy zwrócić uwagę na ich pochodzenie. Wybierajmy polskich producentów. Wystrzegajmy się butów oferowanych przez nieznane firmy z Dalekiego Wschodu. Tanie metody garbowania skór mogą spowodować że buty będą zawierały wysokie stężenie szkodliwych dla zdrowia metali ciężkich.

Na zdjęciu: od lewej u góry: KD MED 64, KD MED 27, na dole KD MED 13

 

Pamiętajmy, więc aby stawiać na sprawdzonych producentów. Przed zakupem dokładnie sprawdźmy z czego wykonane jest obuwie. Jeżeli kupujemy wysyłkowo po otwarciu paczki obejrzyjmy dokładnie jaka jest jakość wykonania. Pamiętajmy, że każdy niepotrzebny lub zbyt gruby szew, znacznie pogarsza komfort użytkowania. Niemniej ważny jest też fason obuwia. Obecnie na szczęście czasy siermiężnych chodaków już dawno minęły, a bogactwo rożnych wzorów, fasonów i kolorów sprawia, że każdy może wybrać coś co idealnie do niego pasuje.

 

Dla naszych wiernych fanów przygotowaliśmy niespodziankę: KOD RABATOWY na obuwie – rabat 10% ważny do 31.01.2019r.
podczas składania zamówienia przez www.eldan.pl wpisz kod rabatowy: OBU12BLOG

Bakalie – dobre na wszystko

Zamiennik słodyczy, przekąska idealna. W bakaliach drzemie ogromna moc. Dziś w artykule przedstawimy Wam jakie niezwykłe właściwości odżywcze mają w sobie bakalie.

 

Rodzynki

Są jednymi z nielicznych bakalii, zawierających jod, który pozytywnie wpływa na funkcjonowanie tarczycy.  Zawierają także bor – pierwiastek wspomagający pracę szarych komórek i poprawiający możliwości koncentracji, a także resweratrol, czyli przeciwutleniacz chroniący komórki przed uszkodzeniem. Rodzynki zawierają potas, a więc pomagają obniżyć ciśnienie krwi oraz wzmacniają serce. Zawarty w rodzynkach błonnik korzystnie wpływa na naczynia krwionośne, poprawiając ich elastyczność, a także stymuluje pracę układu trawiennego. Żelazo, których rodzynki zawierają dużą ilość zapobiega i leczy anemię. A bogactwo w miedź i witaminy z grupy B wspomaga tworzenie nowych krwinek. Rodzynki zawierają także wapń korzystnie wpływający na nasz układ kostny.

 

Migdały

To bardzo dobre źródło wapnia, niezbędnego do budowy kości. Magnez oraz witaminy z grupy B, które dostarczają migdały, jest pomocny w stanach przemęczenia i stresu. Migdały zawierają także inne minerały. Cynk pielęgnuje włosy i paznokcie, fosfor buduje kości i zęby, a potas wspomaga prawidłową pracę serca i zaopatruje mózg w tlen. Migdały dostarczają do organizmu witaminy E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem. Witamina E nazywana jest witaminą młodości, ponieważ wyłapując wolne rodniki, chroni skórę przed pojawieniem się pierwszych zmarszczek. Jej zadaniem jest także wzmacnianie naczyń krwionośnych. Duża zawartość cennych tłuszczów w migdałach powoduje obniżenie ilości frakcji LDL cholesterolu, powodują wzrost ilości frakcji HDL, chronią przed zawałem i miażdżycą, wpływają na pracę mózgu. Kwasy tłuszczowe wraz z błonnikiem regulują poziom glikemii we krwi, obniżając wchłanianie glukozy w jelitach. Polecane są szczególnie kobietom ciężarnym, ponieważ zawierają kwas foliowy. A wspomniany wcześniej wapń zobojętnia kwasy żołądkowe co jest doskonałym antidotum na zgagę.

 

Orzechy włoskie

Ich największym atutem jest zawartość kwasu ALA należący do puli NNKT, czyli niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. To składnik bardzo ceniony przez dietetyków. Przyczynia się do zapobiegania wielu chorób cywilizacyjnych. Wiele badań wykazało, że orzechy włoskie przyczyniają się do opóźniania choroby Alzheimera.  Obecność błonnika pokarmowego usprawnia jelita do pracy, ułatwiając trawienie i przyswajanie wymienionych składników odżywczych. Orzechy włoskie są cennym źródłem składników mineralnych m.in. wapń, potas, żelazo, magnez oraz witamin. Działają przeciwzapalnie i przeciwzakrzepowo. Zapobiegają powstawaniu miażdżycy, która jest podłożem większości chorób wynikającej z diety bogato tłuszczowej. Obniżają także ciśnienie krwi i ryzyko depresji. Orzechy doskonale uzupełniają diety restrykcyjne, np. wegańskie uzupełniając niedobory w składnikach mineralnych i tłuszczu.

 

Orzechy arachidowe

Popularne fistaszki posiadają rekordową ilość witaminy B3 (niacyny) która pełni ważne role w organizmie – jest odpowiedzialna za prawidłowe funkcjonowanie mózgu, obwodowego układu nerwowego, syntetyzowanie hormonów płciowych. Ponadto są wartościowym źródłem tłuszczów (jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe), błonnika oraz witamin i składników mineralnych szczególnie potasu.  W brązowo-pomarańczowej skórce orzeszków ziemnych zawarte są: polifenole (głównie resweratrol, kwercetyna, kaempferol, rutyna i kwas elagowy), tokoferole oraz flawonoidy, gdyż mają one zdolność neutralizowania wolnych rodników. Orzeszki ziemne należą do rodziny roślin strączkowych. W związku z tym mają bardzo dużą zawartość białka. Znacznie więcej niż inne rośliny strączkowe. Są więc bardzo popularne wśród wegetarian. Jednym z aminokwasów wchodzących w skład orzeszków ziemnych jest arginina, która odpowiada za przyrost masy mięśniowej. Dlatego też uwielbiają je kulturyści.

 

Umiar przede wszystkim!

Bakalie mają wiele wartościowych składników odżywczych.  Idealnie wpisują się w trendy zdrowego żywienia. Bakalie smakują zarówno samodzielnie i jako dodatek do posiłków: śniadań, sałatek, ciast, mięs. Delektując się nimi musimy jednak zachować zdrowy rozsądek. Bo są równie pyszne i zdrowe, co wysokokaloryczne. Suszone owoce mają w sobie naturalny cukier. Do niektórych bakalii dodawany jest syrop glukozowo-fruktozowy co dodatkowo podnosi ich kaloryczność.  Poza cennymi składnikami w dostępnych w sklepach bakaliach możemy niestety trafić również na substancje mniej lub bardziej szkodliwe. Od zupełnie niepotrzebnego, ale wciąż dodatkowo dodawanego cukru, po konserwant w postaci dwutlenku siarki (E220). Dodawany do owoców powstrzymuje rozwój bakterii i grzybów i zapobiega ich brązowieniu. Równocześnie, niestety, drażni drogi oddechowe i zabija witaminy. Jeżeli chcemy tego uniknąć sięgajmy po produkty ekologiczne.

 

10 sposobów na upał!

Gdy żar leje się z nieba, szukamy sposobów, aby poczuć chociaż odrobinę chłodu. Przedstawiamy Wam kilka bardzo prostych sposobów jak obniżyć temperaturę w pomieszczeniach w których przebywamy.

1. Wywiej skwar!

Najprostszym i najczęściej wykorzystywanym sprzętem w trakcie upałów są wiatraki. Ich główną zaletą jest cena. Taki wiatrak to wydatek od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Można też zainwestować i zakupić wiatrak sufitowy. Jednak należy obalić pewien mit. Wentylatory chłodzą, ale nie powietrze, tylko nas. Ich działanie powoduje poruszanie się powietrza, które jest odczuwane jako wiatr, więc temperatura odczuwalna jest niższa.

2. Osłoń okna!

Kolejną – stosunkowo niedrogą inwestycją, są rolety. Najlepsze są te zewnętrzne, ponieważ dodatkowo mają jeszcze funkcję ochronną przed włamaniami.  Rolety wewnętrzne również są dobrym rozwiązaniem. Dlaczego warto się w nie zaopatrzyć? Otóż latem najwięcej ciepła dostaje się do mieszkania właśnie przez okna.  Jeżeli zawczasu zaciągniemy rolety uda nam się nie wpuścić gorąca pomieszczeń. Pamiętajmy także, żeby również pozamykać okna, aby ciepło z zewnątrz nie docierało do środka.

3. Wietrz mieszkanie!

W nocy a także gdy temperatura na zewnątrz spada o kilka stopni, a także gdy słonce nie grzeje jeszcze zbyt mocno, otwórzmy okna aby przewietrzyć mieszkanie. Tym samym zapewnimy sobie komfort, nie tylko przez umiarkowaną temperaturę, a także poprzez świeże powietrze w pomieszczeniu.

4. Zaciemnij pokój!

Jeśli zasuniemy rolety w pokoju zrobi się ciemniej. Nie powinniśmy jednak doświetlać się wtedy sztucznym światłem. Żarówki starego typu, również wytwarzają ciepło. Jeśli to konieczne możemy włączyć światło, jednak w ich źródłach zamontujmy żarówki LED – nie dość, że są ekonomiczniejsze to jeszcze nie nagrzewają się.

5. Oblej się wodą!

Nie trzeba nikogo przekonywać, że woda to wspaniały sposób na ochłodę. To, że w czasie upałów musimy pić dużo wody to jedno! Ciepła kąpiel to zły pomysł! Najlepiej jest wziąć chłodny prysznic. Dla osób mieszkających w domach idealnym rozwiązaniem jest posiadanie basenu. Dziś taki basen nie jest już synonimem luksusu. Na rynku istnieje wiele basenów tzw. nastawnych, których już nie trzeba wkopywać w ziemie i tym samym zmieniać cały wygląd ogrodu. Taki basen możemy rozłożyć tylko w czasie wakacyjnych miesięcy. Dla osób nie posiadających własnego ogrodu pozostaje jedynie wyjazd nad wodę lub na basen.

6. Wykorzystaj naturę!

Możemy jeszcze w innym sposób wykorzystać fakt posiadania ogrodu. Posadźmy rośliny które, dadzą nam cień. Pnącza, krzewy czy drzewa w naturalny sposób izolują od słońca. To idealne rozwiązanie dla osób, które mają własne domy i mogą je posadzić we własnym ogrodzie. Jednak nawet dla posiadaczy mieszkania istnieje alternatywa. W donicach na balkonie również, można posadzić rośliny pnące, a na parapetach postawić wysokie kwiaty.

7. Dociepl budynek!

Lepsze docieplenie budynku to nie tylko więcej oszczędności w zimie, ale także lepsza izolacja od upału latem. Przy okazji warto dodać również, że dzięki zastosowaniu białej farby przy elewacji, również zyskujemy parę stopni mnie. Pamiętajmy jasne barwy odbijają światło, a ciemne je pochłaniają. Warto brać wiec przykład, z mieszkańców basenu morza śródziemnego, gdzie większość domów jest biała.

8. Nie gotuj nic!

Skoro dbamy już o to aby ciepło nie dostało się nam z zewnątrz do domu, to zadbajmy aby nie generować go wewnątrz. Jeśli wiec nie musisz nic nie gotuj w czasie upalnych dni. Jeśli już musisz wybieraj potrawy, które gotuje się krócej, i przede wszystkim takie, które gotuje się pod przykrywką.

9. Wyłącz urządzenia!

Używanie sprzętów elektrycznych, takich jak piekarnik, kuchenka, mikrofalówka, laptop czy telewizor wytwarzamy dodatkową ilość ciepła. Urządzenia te są podłączone do zasilaczy, które w czasie swojej pracy nagrzewają się. Duże nagromadzenie takich sprzętów sprawia, że temperatura w pokoju może wzrosnąć nawet o kilka stopni.

10. Załóż klimatyzację!

Kiedy nie mamy możliwości zastosować, powyższych sposobów. Ostatnim rozwiązaniem zostaje nam instalacja klimatyzacji. Jest to coraz częstsze rozwiązanie. Najbardziej komfortowa jest centralna klimatyzacja, która obniży temperaturę w każdym pomieszczeniu z osobna. Jest to jednak koszt kilku tysięcy złotych. Dodatkowo jeśli mieszkamy w bloku lub kamienicy to na zainstalowanie go musi się zgodzić konserwator zabytków, spółdzielnia lub wspólnota mieszkaniowa. Rozwiązaniem wtedy może być klimatyzator przenośny. Takie urządzenie staje się coraz popularniejsze. Można go używać bez specjalnych pozwoleń, jego koszt na dzień dzisiejszy wynosi poniżej 1000 zł. Niestety klimatyzator przenośny ma też wady: jest głośny, zużywa dużo energii elektrycznej, ochłodzi ograniczoną powierzchnię, a ciepłe powietrze trzeba odprowadzić na zewnątrz, a to może wymagać otwarcia okna.

9 tricków, które ułatwią rzucenie palenia

31 maja to Dzień Bez Papierosa. To świetna okazja aby przestać palić! A jeśli już podjąłeś decyzje o rzuceniu palenia? Gratulujemy! Przed Tobą dosyć trudna droga. Przedstawimy Ci zatem kilka tricków, które zagwarantują, że będzie Ci łatwiej.

Unikaj miejsc!

Papieros

Na ile to możliwe unikaj miejsc i okoliczności kojarzących się z paleniem. Być może palenie kojarzy nam się z konkretnym miejscem, np.: balkonem, kuchnią, przystankiem autobusowym.  Dobrym pomysłem może też być przearanżowanie pomieszczenia, w którym się paliło. Poprzestawiaj meble, kup nowe poduszki albo nawet przemaluj ściany. Omijaj też szerokim łukiem miejsca, w których wolno palić.

Uprzedź przyjaciół i rodzinę!

Papierosy - STOP

Powiedź osobom z twojego otoczenia, że rzucasz palenie i poproś o wyrozumiałość i wsparcie. Osoba rzucająca palenie często staje się rozdrażniona i chwiejna emocjonalnie, co może być dla niej i dla otoczenia bardzo uciążliwe.

Nagradzaj się!

Oszczędzanie

Wymyśl dla siebie jakiś system motywacyjny. Możesz nagradzać się za dzień lub za tydzień bez papierosa. Innym sposobem jest wrzucanie do skarbonki pieniędzy, które wydałoby się na paczki papierosów. Po kilku tygodniach może uzbierać się już niezła sumką. Można za nią kupić sobie coś do ubrania lub pojechać na wakacje! Dobrym pomysłem jest też przekazanie tych pieniędzy na cel charytatywny. Wtedy ma się jeszcze więcej powodów do zadowolenia!

Wypełnij pustkę!

Kostka antystresowa

Sprawdź jakie sytuacje kojarzą Ci się z paleniem, to może być picie porannej kawy, stresująca sytuacja lub przerwa w pracy, oglądanie filmu, czytanie gazety, spotkanie z przyjaciółmi, rozmowa przez telefon. Zastanów się teraz jak poradzić sobie z tą pustką. Każdy palacz musi sam znaleźć swój własny sposób. Z pomocą mogą przyjść rożne gadżety antystresowe.

Ogranicz alkohol.

Piwo

Alkohol i nikotyna wzmacniają swoje działanie, stymulując wydzielanie dopaminy ‒ która poprawia samopoczucie. Obie używki niwelują wzajemnie negatywne skutki ‒ alkohol rozluźnia i uspokaja, nikotyna pobudza i wyostrza zmysły.  Wobec tego osoby rzucające palenie powinny ograniczyć lub zupełnie przestać pić alkohol ‒ przynajmniej przez pierwsze tygodnie.

Pij mniej kawy!

Kawa i papieros

Jedno z najgorszych połączeń to kawa i papieros. Jednak dla wielu palaczy to jest jak rytuał. Połączenie kofeiny z dymem papierosowym ma niezwykle szkodliwe działanie na układ krwionośny.  Ich współdziałanie znacznie podwyższa stopień ich szkodliwości działania każdej z tych substancji z osobna. Rzucając palenie ogranicz jej picie. Podobnie jak w przypadku alkoholu ‒ przynajmniej na początku.

Zażywaj więcej ruchu!

Ruch

Jak już pisaliśmy wielokrotnie ‒ ruch dobry na wszystko. Wyzwala endorfiny, łagodzi stres i odwraca uwagę od chęci zapalenia papierosa. Ale najważniejsze jest to, że gdy po rzuceniu palenia masz większą ochotę na jedzenie, dzięki zwiększonemu wysiłkowi fizycznemu nie przybędziesz na wadze.

Prowadź napięty grafik!

Grafik

To jest bardzo proste: Im masz mniej czasu na palenie lub myślenie o paleniu tym łatwiej nie sięgnąć po następnego papierosa. Pierwsze tygodnie spędzaj intensywnie. Najlepiej wśród niepalących znajomych. Jeśli poinformowaliśmy znajomych o rzucaniu palenia łatwiej będzie nam to wypełnić to postanowienie przy kimś niż w samotności. Nie chcemy przecież okazać się ludźmi o słabej woli!

Przekąski i woda.

Woda z słomką

 

Możemy także popijać wodę lub podjadać niekaloryczne przekąski. Niech to będą warzywa pokrojone w słupki takie w kształcie i rozmiarze papierosa. Zalecenie jest także picie wody przez słomkę, które może zastąpić nam odruch zaciągania się.

 

Są palacze uzależnieni od samego nawyku i do pozbycia się nałogu wystarczy decyzja i silna wola i powyższe tricki. Ale jeśli mimo to nęka cię głód nikotynowy z dodatkowymi fizycznymi dolegliwościami to może być zespól abstynencki. Takim prawdziwym nałogowcom, fizycznie uzależnionym od narkotyku, jakim jest nikotyna, nie wystarczy silna wola. Wtedy powinniśmy iść do poradni antynikotynowej. Wykwalifikowani i doświadczenie lekarze pomogą nam skutecznie rzucić palenie.

Jak efektywnie wypoczywać!

Chociaż brzmi to kuriozalnie – niestety nie wszyscy umieją efektywnie wypoczywać! Wypoczywanie jest równie indywidualną sprawą jak inne sfery życia. Różne osoby w zupełnie inny sposób mogą efektywnie wypocząć i zregenerować siły. Na to aby rzeczywiście wypocząć nie ma jednej takiej samej recepty. Wypoczynek powinien być przemyślany. Zanim zaczniemy odpoczywać powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: czego mi potrzeba, co mi brakuje w codziennym życiu? Są pewne zasady, o których należy pamiętać.

Przygotuj się do urlopu!

Wypoczynek powinien zacząć się jeszcze przed urlopem. I nie mam tutaj na myśli drobiazgowego planowania podróży, wyboru hotelu czy biura podróży.  Zwykle przed urlopem pracujemy bardzo intensywnie, próbując dopiąć wszystko na ostatni guzik. Przez to może się zdarzać, że pojedziemy na wakacje sfrustrowani, i zanim napięcie opadnie minie już połowa urlopu. A można tego uniknąć! Mimo, że nie jest to łatwe należy starać się wyciszyć w ostatnich dniach pracy. Nie rozpoczynamy, żadnych nowych projektów, tylko kończymy te już rozpoczęte. Osobom, które będą nas zastępowały należy, przekazywać kilka dni wcześniej – nigdy na ostatni dzień.

Zmiana otoczenia i trybu życia

Gdy jedziemy na urlop powinniśmy się oderwać od codzienności. Wypoczynek będzie skuteczniejszy, jeżeli wyjedziemy na dłużej i jak najdalej. Rozpoczynając podróż, czy to samolotem, samochodem czy pociągiem nabieramy dystansu do codziennych spraw. Aby naprawdę oderwać się, warto zupełnie zmienić otoczenie. Jeżeli na co dzień pracujemy w kontakcie z dużą ilością ludzi, powinniśmy wyjechać w głuszę.  Powinniśmy czuć się wyraźnie inaczej. W czasie wakacji musimy zmienić tryb funkcjonowania. Jeżeli w czasie pracy jesteśmy aktywni i bardzo zabiegani – powinniśmy wybrać błogie leniuchowanie. Z kolei jeśli w pracy dużo siedźmy powinniśmy się postarać, aby urlop spędzać aktywnie. Najważniejsze jednak abyśmy wsłuchali się we własne potrzeby! Skupmy się na czynnościach, które sprawiają nam przyjemność.

Powrót do pracy

Powrót do pracy może okazać się dla nas szokiem. Aby tego uniknąć należy na kilka dni przed końcem urlopu, zacząć się do tego przygotowywać. Nie warto przeciągać wyjazdu do ostatniego dnia. Jeżeli mamy taką możliwość wróćmy, kilka dni wcześniej. Powinniśmy też, zacząć wstawać o wcześniejszej porze, tak aby pobudka pierwszego dnia pracy nie było udręką.

Dlaczego wypoczynek jest taka ważny! Ponieważ brak efektywnego wypoczynku przekłada się na gorsze samopoczucie, niższą wydajność, chroniczne zmęczenie, a czasami może mieć tez wpływ na problemy zdrowotne. Właśnie dlatego tak ważne jest wygospodarowanie nie tylko czasu na wypoczynek, ale także dobranie jego właściwej formy. Głownie chodzi o to aby oderwać się od pracy – od codzienności.

Jak radzić sobie ze stresem?

Rujnuje serce i żołądek, jest przyczyną bezsenności, wywołuje dolegliwości bólowe, dodaje lat, obniża odporność. O tym, jak stres wpływa na organizm, pisaliśmy nie tak dawno. Jakie są jednak sposoby by niwelować skutki stresu? Przygotowaliśmy dla Was listę skutecznych metod.

  1. Zacznij liczyć

„Nie denerwuj się, policz do dziesięciu i się uspokój” – to częsta porada która pada w momencie gdy widzimy, że ktoś jest zdenerwowany. Ten sposób opiera się na przekonaniu, że licząc w myślach koncentrujemy się na kolejnych cyfrach nie zaś na tym co nas stresuje. Dzięki temu mamy nabrać dystansu do sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, co pozwala nieco obniżyć „temperaturę” naszych emocji. Liczenie do 10 nie jest jednak zadaniem zbyt skomplikowanym, dlatego można sobie ten sposób nieco utrudnić:

  • odliczając od 10 do 1, czyli w odwrotną stronę;
  • używając większych liczb, na przykład: 100, 110, 120, …;
  • „skacząc” między liczbami, np.: 21, 32, 43, 54, ….
  1. Weź głęboki oddech

Oznaką stresu, jest szybki i płytki oddech. Gdy jest on spokojny i głęboki to jest dla mózgu informacja, że nic złego się nie dzieje. Cały trik polega na tym, że świadomie sterując oddechem możemy jednocześnie sterować i zmieniać stan fizjologiczny naszego organizmu, opanowując stres.

  1. Napij się wody

W stresujących sytuacjach wydzielane są adrenalina i noradrenalina, które mogą wywołać odwodnienie organizmu, a co za tym idzie m.in. bóle głowy. Wystarczy napić się powoli szklanki wody, a stres odejdzie. To sposób by w bardzo trudnych momentach zdenerwowania na moment „oderwać się” i zmniejszyć natężenie nieprzyjemnych emocji.

  1. Ściśnij mocno

Na rynku mamy teraz mnóstwo gadżetów tzw. antystresowych – począwszy od piłeczek do ściskania, poprzez na kostki manipulacyjne a kończąc na profesjonalnych „ściskaczach” ze sklepów sportowych. Ściskanie piłeczki antystresowej wyzwala endorfiny, które są źródłem szczęścia.  Generalna zasada jest taka, ze bawiąc się takim gadżetem skupiamy się na nim a to pozwala na rozproszenie złych myśli. 

  1. Włącz muzykę

Nie musi to być tylko i wyłącznie relaksująca czy wyciszająca muzyka, może być i ta bardziej energiczna i mroczna. Fani metalu czy cięższych odmian rocka właśnie poprzez muzykę odreagowują nagromadzone w sobie nieprzyjemne emocje. Przy wyciszeniu i próbie powrotu do równowagi oczywiście najbardziej wskazana jest łagodna muzyka. Jednak nie definiujmy tego, wszak chodzi o to aby czerpać przyjemność z obcowania z nią.

  1. Ruszaj się

Ćwiczenia fizyczne to jeden z najlepszych sposób na rozładowanie napięcia emocjonalnego. Aktywność fizyczna sprawia, że w organizmie krąży mniej kortyzolu, a więcej endorfin. Im częściej zwiększamy proporcję hormonów odpowiadających za dobry nastrój i prawidłowe funkcjonowanie organizmu do hormonów zaburzających jego gospodarkę, tym mniej podatni jesteśmy na wahania nastroju i stres.

  1. Spaceruj

Powolny spacer powoduje wyrównanie tętna oraz spadek ciśnienia. Poza tym jest to okazja do opuszczenia miejsca – otoczenia, które powoduje w nas narastanie wewnętrznego napięcia. Wobec tego fakt wyjścia na spacer do otwartej przestrzeni, w otoczeniu natury może okazać się wspaniałym aktem wolności i poszerzenia horyzontów, którego nasz mózg potrzebuje.

  1. Posprzątaj

Nieład wzbudza niepokój. Sprzątanie może działać rozluźniająco. Energiczne proste prace domowe mogą zmniejszyć napięcie. Powtarzalny, jednostajny ruch wprowadza w lekki trans i nastawia mózg na autopilota. A widok posprzątanego miejsca może dać nam satysfakcje z ukończonego dzieła.

  1. Planuj rozrywki

Dobrym pomysłem jest zaplanowanie sobie coś przyjemnego na sobotę. Już samo myślenie o planowanej atrakcji: wypadzie za miasto, spotkaniu z przyjaciółmi, wyjściu do kina, romantycznej kolacji, zwiększa wydzielanie hormonu szczęścia o i redukuje poziom hormonu stresu.

  1. Kup psa

Dowiedziono naukowo, że kontakt z psem obniża poziom kortyzolu, zmniejsza ciśnienie krwi, uspokaja tętno i redukuje napięcie – zapobiega depresjom. Posiadacze psów są z reguły mniej spięci i mają niższe ciśnienie. Pies zmusza człowieka do spacerów, co jak już pisaliśmy ma zbawienny wpływ na ciało i psychikę. Terapeutyczne właściwości obcowania ze zwierzakami wykorzystuje dogoterapia, stosuje się ją u dzieci, ludzi starszych, a czasami jako jedną z metod resocjalizacji u narkomanów i więźniów.

  1. Przytul się

Dotyk dłoni ukochanej osoby działa kojąco – w tym czasie wytwarza jest oksytocyna, tzw. hormon miłości. Oksytocyna sprawia, że zaczynamy czuć się szczęśliwsi i bezpieczniejsi. Wydzielanie tego hormonu hamuje nasz układ współczulny, który uaktywnia się w razie niebezpieczeństwa. W takiej sytuacji uciekamy lub walczymy, ale gdy już pokonamy wroga, przychodzi moment ukojenia – właśnie oksytocyną. Ten mechanizm jest tak niezbędny i silny, że działa nie tylko,  w przypadku gdy przytulamy osobę bliską, ale także zupełnie obcą, a nawet zwierzę lub maskotkę. Bez tego mechanizmu nasze ciało byłoby w ciągłym stresie.

  1. Uprawiaj seks

Osoby, prowadzące bujne życie seksualne mają większą łatwość w wystąpieniach publicznych, nie są zestresowane. Po udanym kontakcie seksualnym, najlepiej zakończonym orgazmem osiągamy stan podobny do tego jaki  mamy po treningu relaksacyjnym, saunie, masażu. Jesteśmy wtedy rozluźnieni, poziom lęku jest mniejszy, a poczucie własnej wartości wzrasta. To również jak w przypadku przytulania zasługa oksytocyny, która jest wydzielana podczas stosunku. Według brytyjskich naukowców działanie oksytocyny może utrzymywać się przez tydzień. Podwyższony poziom oksytocyny daje nam poczucie euforii, dodaje nam skrzydeł i jesteśmy wtedy skuteczniejsi w działaniach

  1. Odpuść sobie…

Jeżeli stresują Cię sytuacjach, na które absolutnie nie masz wpływu, musisz sobie odpuścić. Nie możesz mieć wpływu na wszystko. Pogoda rządzi się swoimi sprawami. Inni ludzie mają odmienne poglądy na różne sprawy. Nie zmienimy ani sił przyrody ani biegu czasu. Usiłowanie kontrolowania wszystkich i wszystkiego dookoła jest najprostszą drogą do samo destrukcji.

Stres ma wpływ całe ciało!

Pracownicy sektora medycznego, to grupa zawodowa, która jest jedną z najbardziej narażonych na stres. W zawodzie medycznym, podstawową rolę odgrywają umiejętności społeczne, bliski kontakt interpersonalny z pacjentem oraz konieczność szybkiej reakcji. Stres mobilizuje do działania i jest potrzebny, ale w nadmiarze jest niezdrowy. Życie pod presją i w permanentnym napięciu jest dużym obciążeniem dla organizmu i systemów nim zarządzających.
Sytuacje stresowe zwiększa produkcję hormonów stresu: kortyzolu i katecholamin. We krwi podnosi się poziom glukozy. Tętno i oddech przyspieszają, rozszerzają się oskrzela i źrenice, intensyfikuje się rozkład zapasowych tłuszczów, a także wątrobowych zasobów glikogenu, poprawia się ukrwienie mięśni szkieletowych, serca i mózgu. Trawienie i wchłanianie pokarmu w przewodzie pokarmowym ulega spowolnieniu.
Krótkotrwały stres, występujący np. podczas uprawiania sportu, bywa wręcz dobry dla zdrowia, bo pobudza niektóre reakcje odpornościowe i sprawia, że nasze siły obronne szybciej wychwytują zagrożenie – wirusy, bakterie czy komórki nowotworowe. Jednak gdy stres dopada nas zbyt często lub jest długotrwały, może doprowadzić do kłopotów ze zdrowiem i odbić się na stanie naszych narządów. A w jaki sposób?

 

GŁOWA

źródło: https://pixabay.com/

W stresie we krwi zaczyna krążyć kortyzol, glukoza przekierowywana jest do mięśni a mózg zaczyna szwankować – pojawiają się kłopoty z pamięcią, dopada nas niemoc i bezsilność, a zadania, z którymi zwykle dobrze radzimy sobie na spokojnie, zaczynają nas przerastać. Nie wymyślamy, żadnych nowych rozwiązań tylko staramy się trzymać starych nawyków i schematów. A to wszystko wina kortyzolu, który zakłóca pracę neuroprzekaźników, związków chemicznych odpowiedzialnych za komunikację. Jest on również odpowiedzialny za problemy z pamięcią długotrwałą. Stres jest przyczyną bólu głowy, im większy stres, tym intensywniejsze i częstsze są te bóle.

 

BRZUCH

źródło: https://pixabay.com/

Silny stres często powoduje ból brzucha, refluks, zgagę i biegunkę – adrenalina powoduje, że w żołądku zwiększa się ilość kwasów trawiennych, dochodzi do skurczów jelit, a organizm pozbywa się balastu. I tak nie ma przecież sił na trawienie, gdy trzeba się mobilizować do walki lub ucieczki. Natomiast długotrwały stres może wyzwolić choroby psychosomatyczne, powodujące m.in. czynnościowe zaburzenia jelit. Nadmiar kilogramów też może być przyczyną stresu. Odpowiedzialny jest za to m.in. kortyzol, którego zadaniem jest uzupełnianie zasobów energii. Pomimo, że w sytuacji napięcia wolniej trawimy, to aby złagodzić stres, sięgamy po jedzenie, najczęściej po słodkie, słone i tłuste produkty.

 

SERCE


źródło: https://pixabay.com/

Wyniki badania jednoznacznie stwierdzają, że stres jest niezależnym czynnikiem ryzyka rozwoju chorób i incydentów sercowo-naczyniowych. Może on wpływać na układ sercowo-naczyniowy przez wzrost ciśnienia krwi, przyspieszenie tętna, prowadzić do zaburzeń rytmu, przyspieszać procesy miażdżycowe. Nieoczekiwana zła wiadomość lub bardzo duży wysiłek fizyczny może prowadzić do kłopotów z sercem, szczególnie u osób starszych. Przy nagłym stresie podnosi się ciśnienie, serce zaczyna pompować większe ilości krwi, a zatkane blaszką miażdżycową naczynia nie są na tyle przepustowe, by móc dostarczyć odpowiednią ilość krwi. Jeśli naczynia krwionośne są słabe, a złogi miażdżycowe duże, może się to skończyć się zasłabnięciem i gorszymi konsekwencjami.

SKÓRA

źródło: https://pixabay.com/

Stres rozprawia się także z naszą skórą – niszczy ją na różne sposoby. Wyzwala choroby takie jak: przewlekła pokrzywka, trądzik, trądzik różowaty, łuszczyca czy atopowe zapalenie skóry. Jedną z podatniejszych na stres chorób skóry jest łuszczyca. U osób na nią chorych zmiany zaogniają się często w wyniku napięcia, ustępują zaś w czasie obniżonego poziomu stresu. Istnieje teza, że stres przyspiesza starzenie się skóry a wszystko to za sprawą telomerów, które chronią końcówki chromosomów. Telomery naturalnie skracają się z wiekiem, ale u osób zestresowanych dzieje się to szybciej.

ZĘBY

źródło: https://pixabay.com/

Osoby z depresją lub żyjące w nieustannym stresie i lęku spowodowanym pracą czy życiem osobistym są bardziej narażone na choroby zębów. Stres powoduje nerwowe zaciskanie zębów i zgrzytanie nimi. Silny stres sprawia, że nerwowo zaciskamy zęby i zgrzytamy nimi. Takie sytuacje mają miejsce w pracy, podczas zakupów, kiedy śpimy, a nawet podczas jazdy samochodem. W konsekwencji nawet młode osoby w wieku 25-30 lat mają starte i popękane zęby

 

UKŁAD ODPORNOŚCIOWY

źródło: https://pixabay.com/

Pod wpływem stresu wzrasta produkcja niektórych hormonów i uruchamiają się reakcje modyfikujące funkcjonowanie komórek odpornościowych. Dowiedziono, że pod wpływem długotrwałego działania stresorów powiększa się kora nadnerczy (gdzie produkowane są hormony stresu), ulega zaś zanikowi grasica. Kortyzol w nadmiarze osłabia zdolność do obrony przed infekcjami. Ponadto pod wpływem stresu zmniejsza się w krwi ogólna liczba komórek odpornościowych. Wniosek z tego, że stres oddziałowując na organizm na drodze hormonalnej nie tylko powoduje liczne choroby, ale również czyni nas mniej odpornymi na wszystko, co może zagrażać naszemu zdrowiu – również na zwykłe przeziębienia i innego rodzaju infekcje. Podsumowując – jest udowodnione, iż przewlekły stres powoduje znaczne osłabienie odporności organizmu, dlatego też osoby go przeżywające częściej cierpią z powodu chorób zakaźnych.

 

źródło: https://pixabay.com/

Oczywiście, stresu nie da się całkowicie wyeliminować z codziennego życia. Można jednak spróbować przejąć nad nim kontrolę. Jednak nie jest to proste, jest mnóstwo sposobów aby go choć w pewnym stopniu zniwelować.