Bakalie – dobre na wszystko

Zamiennik słodyczy, przekąska idealna. W bakaliach drzemie ogromna moc. Dziś w artykule przedstawimy Wam jakie niezwykłe właściwości odżywcze mają w sobie bakalie.

 

Rodzynki

Są jednymi z nielicznych bakalii, zawierających jod, który pozytywnie wpływa na funkcjonowanie tarczycy.  Zawierają także bor – pierwiastek wspomagający pracę szarych komórek i poprawiający możliwości koncentracji, a także resweratrol, czyli przeciwutleniacz chroniący komórki przed uszkodzeniem. Rodzynki zawierają potas, a więc pomagają obniżyć ciśnienie krwi oraz wzmacniają serce. Zawarty w rodzynkach błonnik korzystnie wpływa na naczynia krwionośne, poprawiając ich elastyczność, a także stymuluje pracę układu trawiennego. Żelazo, których rodzynki zawierają dużą ilość zapobiega i leczy anemię. A bogactwo w miedź i witaminy z grupy B wspomaga tworzenie nowych krwinek. Rodzynki zawierają także wapń korzystnie wpływający na nasz układ kostny.

 

Migdały

To bardzo dobre źródło wapnia, niezbędnego do budowy kości. Magnez oraz witaminy z grupy B, które dostarczają migdały, jest pomocny w stanach przemęczenia i stresu. Migdały zawierają także inne minerały. Cynk pielęgnuje włosy i paznokcie, fosfor buduje kości i zęby, a potas wspomaga prawidłową pracę serca i zaopatruje mózg w tlen. Migdały dostarczają do organizmu witaminy E, która jest naturalnym przeciwutleniaczem. Witamina E nazywana jest witaminą młodości, ponieważ wyłapując wolne rodniki, chroni skórę przed pojawieniem się pierwszych zmarszczek. Jej zadaniem jest także wzmacnianie naczyń krwionośnych. Duża zawartość cennych tłuszczów w migdałach powoduje obniżenie ilości frakcji LDL cholesterolu, powodują wzrost ilości frakcji HDL, chronią przed zawałem i miażdżycą, wpływają na pracę mózgu. Kwasy tłuszczowe wraz z błonnikiem regulują poziom glikemii we krwi, obniżając wchłanianie glukozy w jelitach. Polecane są szczególnie kobietom ciężarnym, ponieważ zawierają kwas foliowy. A wspomniany wcześniej wapń zobojętnia kwasy żołądkowe co jest doskonałym antidotum na zgagę.

 

Orzechy włoskie

Ich największym atutem jest zawartość kwasu ALA należący do puli NNKT, czyli niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych. To składnik bardzo ceniony przez dietetyków. Przyczynia się do zapobiegania wielu chorób cywilizacyjnych. Wiele badań wykazało, że orzechy włoskie przyczyniają się do opóźniania choroby Alzheimera.  Obecność błonnika pokarmowego usprawnia jelita do pracy, ułatwiając trawienie i przyswajanie wymienionych składników odżywczych. Orzechy włoskie są cennym źródłem składników mineralnych m.in. wapń, potas, żelazo, magnez oraz witamin. Działają przeciwzapalnie i przeciwzakrzepowo. Zapobiegają powstawaniu miażdżycy, która jest podłożem większości chorób wynikającej z diety bogato tłuszczowej. Obniżają także ciśnienie krwi i ryzyko depresji. Orzechy doskonale uzupełniają diety restrykcyjne, np. wegańskie uzupełniając niedobory w składnikach mineralnych i tłuszczu.

 

Orzechy arachidowe

Popularne fistaszki posiadają rekordową ilość witaminy B3 (niacyny) która pełni ważne role w organizmie – jest odpowiedzialna za prawidłowe funkcjonowanie mózgu, obwodowego układu nerwowego, syntetyzowanie hormonów płciowych. Ponadto są wartościowym źródłem tłuszczów (jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe), błonnika oraz witamin i składników mineralnych szczególnie potasu.  W brązowo-pomarańczowej skórce orzeszków ziemnych zawarte są: polifenole (głównie resweratrol, kwercetyna, kaempferol, rutyna i kwas elagowy), tokoferole oraz flawonoidy, gdyż mają one zdolność neutralizowania wolnych rodników. Orzeszki ziemne należą do rodziny roślin strączkowych. W związku z tym mają bardzo dużą zawartość białka. Znacznie więcej niż inne rośliny strączkowe. Są więc bardzo popularne wśród wegetarian. Jednym z aminokwasów wchodzących w skład orzeszków ziemnych jest arginina, która odpowiada za przyrost masy mięśniowej. Dlatego też uwielbiają je kulturyści.

 

Umiar przede wszystkim!

Bakalie mają wiele wartościowych składników odżywczych.  Idealnie wpisują się w trendy zdrowego żywienia. Bakalie smakują zarówno samodzielnie i jako dodatek do posiłków: śniadań, sałatek, ciast, mięs. Delektując się nimi musimy jednak zachować zdrowy rozsądek. Bo są równie pyszne i zdrowe, co wysokokaloryczne. Suszone owoce mają w sobie naturalny cukier. Do niektórych bakalii dodawany jest syrop glukozowo-fruktozowy co dodatkowo podnosi ich kaloryczność.  Poza cennymi składnikami w dostępnych w sklepach bakaliach możemy niestety trafić również na substancje mniej lub bardziej szkodliwe. Od zupełnie niepotrzebnego, ale wciąż dodatkowo dodawanego cukru, po konserwant w postaci dwutlenku siarki (E220). Dodawany do owoców powstrzymuje rozwój bakterii i grzybów i zapobiega ich brązowieniu. Równocześnie, niestety, drażni drogi oddechowe i zabija witaminy. Jeżeli chcemy tego uniknąć sięgajmy po produkty ekologiczne.

 

10 sposobów na upał!

Gdy żar leje się z nieba, szukamy sposobów, aby poczuć chociaż odrobinę chłodu. Przedstawiamy Wam kilka bardzo prostych sposobów jak obniżyć temperaturę w pomieszczeniach w których przebywamy.

1. Wywiej skwar!

Najprostszym i najczęściej wykorzystywanym sprzętem w trakcie upałów są wiatraki. Ich główną zaletą jest cena. Taki wiatrak to wydatek od kilkudziesięciu do kilkuset złotych. Można też zainwestować i zakupić wiatrak sufitowy. Jednak należy obalić pewien mit. Wentylatory chłodzą, ale nie powietrze, tylko nas. Ich działanie powoduje poruszanie się powietrza, które jest odczuwane jako wiatr, więc temperatura odczuwalna jest niższa.

2. Osłoń okna!

Kolejną – stosunkowo niedrogą inwestycją, są rolety. Najlepsze są te zewnętrzne, ponieważ dodatkowo mają jeszcze funkcję ochronną przed włamaniami.  Rolety wewnętrzne również są dobrym rozwiązaniem. Dlaczego warto się w nie zaopatrzyć? Otóż latem najwięcej ciepła dostaje się do mieszkania właśnie przez okna.  Jeżeli zawczasu zaciągniemy rolety uda nam się nie wpuścić gorąca pomieszczeń. Pamiętajmy także, żeby również pozamykać okna, aby ciepło z zewnątrz nie docierało do środka.

3. Wietrz mieszkanie!

W nocy a także gdy temperatura na zewnątrz spada o kilka stopni, a także gdy słonce nie grzeje jeszcze zbyt mocno, otwórzmy okna aby przewietrzyć mieszkanie. Tym samym zapewnimy sobie komfort, nie tylko przez umiarkowaną temperaturę, a także poprzez świeże powietrze w pomieszczeniu.

4. Zaciemnij pokój!

Jeśli zasuniemy rolety w pokoju zrobi się ciemniej. Nie powinniśmy jednak doświetlać się wtedy sztucznym światłem. Żarówki starego typu, również wytwarzają ciepło. Jeśli to konieczne możemy włączyć światło, jednak w ich źródłach zamontujmy żarówki LED – nie dość, że są ekonomiczniejsze to jeszcze nie nagrzewają się.

5. Oblej się wodą!

Nie trzeba nikogo przekonywać, że woda to wspaniały sposób na ochłodę. To, że w czasie upałów musimy pić dużo wody to jedno! Ciepła kąpiel to zły pomysł! Najlepiej jest wziąć chłodny prysznic. Dla osób mieszkających w domach idealnym rozwiązaniem jest posiadanie basenu. Dziś taki basen nie jest już synonimem luksusu. Na rynku istnieje wiele basenów tzw. nastawnych, których już nie trzeba wkopywać w ziemie i tym samym zmieniać cały wygląd ogrodu. Taki basen możemy rozłożyć tylko w czasie wakacyjnych miesięcy. Dla osób nie posiadających własnego ogrodu pozostaje jedynie wyjazd nad wodę lub na basen.

6. Wykorzystaj naturę!

Możemy jeszcze w innym sposób wykorzystać fakt posiadania ogrodu. Posadźmy rośliny które, dadzą nam cień. Pnącza, krzewy czy drzewa w naturalny sposób izolują od słońca. To idealne rozwiązanie dla osób, które mają własne domy i mogą je posadzić we własnym ogrodzie. Jednak nawet dla posiadaczy mieszkania istnieje alternatywa. W donicach na balkonie również, można posadzić rośliny pnące, a na parapetach postawić wysokie kwiaty.

7. Dociepl budynek!

Lepsze docieplenie budynku to nie tylko więcej oszczędności w zimie, ale także lepsza izolacja od upału latem. Przy okazji warto dodać również, że dzięki zastosowaniu białej farby przy elewacji, również zyskujemy parę stopni mnie. Pamiętajmy jasne barwy odbijają światło, a ciemne je pochłaniają. Warto brać wiec przykład, z mieszkańców basenu morza śródziemnego, gdzie większość domów jest biała.

8. Nie gotuj nic!

Skoro dbamy już o to aby ciepło nie dostało się nam z zewnątrz do domu, to zadbajmy aby nie generować go wewnątrz. Jeśli wiec nie musisz nic nie gotuj w czasie upalnych dni. Jeśli już musisz wybieraj potrawy, które gotuje się krócej, i przede wszystkim takie, które gotuje się pod przykrywką.

9. Wyłącz urządzenia!

Używanie sprzętów elektrycznych, takich jak piekarnik, kuchenka, mikrofalówka, laptop czy telewizor wytwarzamy dodatkową ilość ciepła. Urządzenia te są podłączone do zasilaczy, które w czasie swojej pracy nagrzewają się. Duże nagromadzenie takich sprzętów sprawia, że temperatura w pokoju może wzrosnąć nawet o kilka stopni.

10. Załóż klimatyzację!

Kiedy nie mamy możliwości zastosować, powyższych sposobów. Ostatnim rozwiązaniem zostaje nam instalacja klimatyzacji. Jest to coraz częstsze rozwiązanie. Najbardziej komfortowa jest centralna klimatyzacja, która obniży temperaturę w każdym pomieszczeniu z osobna. Jest to jednak koszt kilku tysięcy złotych. Dodatkowo jeśli mieszkamy w bloku lub kamienicy to na zainstalowanie go musi się zgodzić konserwator zabytków, spółdzielnia lub wspólnota mieszkaniowa. Rozwiązaniem wtedy może być klimatyzator przenośny. Takie urządzenie staje się coraz popularniejsze. Można go używać bez specjalnych pozwoleń, jego koszt na dzień dzisiejszy wynosi poniżej 1000 zł. Niestety klimatyzator przenośny ma też wady: jest głośny, zużywa dużo energii elektrycznej, ochłodzi ograniczoną powierzchnię, a ciepłe powietrze trzeba odprowadzić na zewnątrz, a to może wymagać otwarcia okna.

9 tricków, które ułatwią rzucenie palenia

31 maja to Dzień Bez Papierosa. To świetna okazja aby przestać palić! A jeśli już podjąłeś decyzje o rzuceniu palenia? Gratulujemy! Przed Tobą dosyć trudna droga. Przedstawimy Ci zatem kilka tricków, które zagwarantują, że będzie Ci łatwiej.

Unikaj miejsc!

Papieros

Na ile to możliwe unikaj miejsc i okoliczności kojarzących się z paleniem. Być może palenie kojarzy nam się z konkretnym miejscem, np.: balkonem, kuchnią, przystankiem autobusowym.  Dobrym pomysłem może też być przearanżowanie pomieszczenia, w którym się paliło. Poprzestawiaj meble, kup nowe poduszki albo nawet przemaluj ściany. Omijaj też szerokim łukiem miejsca, w których wolno palić.

Uprzedź przyjaciół i rodzinę!

Papierosy - STOP

Powiedź osobom z twojego otoczenia, że rzucasz palenie i poproś o wyrozumiałość i wsparcie. Osoba rzucająca palenie często staje się rozdrażniona i chwiejna emocjonalnie, co może być dla niej i dla otoczenia bardzo uciążliwe.

Nagradzaj się!

Oszczędzanie

Wymyśl dla siebie jakiś system motywacyjny. Możesz nagradzać się za dzień lub za tydzień bez papierosa. Innym sposobem jest wrzucanie do skarbonki pieniędzy, które wydałoby się na paczki papierosów. Po kilku tygodniach może uzbierać się już niezła sumką. Można za nią kupić sobie coś do ubrania lub pojechać na wakacje! Dobrym pomysłem jest też przekazanie tych pieniędzy na cel charytatywny. Wtedy ma się jeszcze więcej powodów do zadowolenia!

Wypełnij pustkę!

Kostka antystresowa

Sprawdź jakie sytuacje kojarzą Ci się z paleniem, to może być picie porannej kawy, stresująca sytuacja lub przerwa w pracy, oglądanie filmu, czytanie gazety, spotkanie z przyjaciółmi, rozmowa przez telefon. Zastanów się teraz jak poradzić sobie z tą pustką. Każdy palacz musi sam znaleźć swój własny sposób. Z pomocą mogą przyjść rożne gadżety antystresowe.

Ogranicz alkohol.

Piwo

Alkohol i nikotyna wzmacniają swoje działanie, stymulując wydzielanie dopaminy ‒ która poprawia samopoczucie. Obie używki niwelują wzajemnie negatywne skutki ‒ alkohol rozluźnia i uspokaja, nikotyna pobudza i wyostrza zmysły.  Wobec tego osoby rzucające palenie powinny ograniczyć lub zupełnie przestać pić alkohol ‒ przynajmniej przez pierwsze tygodnie.

Pij mniej kawy!

Kawa i papieros

Jedno z najgorszych połączeń to kawa i papieros. Jednak dla wielu palaczy to jest jak rytuał. Połączenie kofeiny z dymem papierosowym ma niezwykle szkodliwe działanie na układ krwionośny.  Ich współdziałanie znacznie podwyższa stopień ich szkodliwości działania każdej z tych substancji z osobna. Rzucając palenie ogranicz jej picie. Podobnie jak w przypadku alkoholu ‒ przynajmniej na początku.

Zażywaj więcej ruchu!

Ruch

Jak już pisaliśmy wielokrotnie ‒ ruch dobry na wszystko. Wyzwala endorfiny, łagodzi stres i odwraca uwagę od chęci zapalenia papierosa. Ale najważniejsze jest to, że gdy po rzuceniu palenia masz większą ochotę na jedzenie, dzięki zwiększonemu wysiłkowi fizycznemu nie przybędziesz na wadze.

Prowadź napięty grafik!

Grafik

To jest bardzo proste: Im masz mniej czasu na palenie lub myślenie o paleniu tym łatwiej nie sięgnąć po następnego papierosa. Pierwsze tygodnie spędzaj intensywnie. Najlepiej wśród niepalących znajomych. Jeśli poinformowaliśmy znajomych o rzucaniu palenia łatwiej będzie nam to wypełnić to postanowienie przy kimś niż w samotności. Nie chcemy przecież okazać się ludźmi o słabej woli!

Przekąski i woda.

Woda z słomką

 

Możemy także popijać wodę lub podjadać niekaloryczne przekąski. Niech to będą warzywa pokrojone w słupki takie w kształcie i rozmiarze papierosa. Zalecenie jest także picie wody przez słomkę, które może zastąpić nam odruch zaciągania się.

 

Są palacze uzależnieni od samego nawyku i do pozbycia się nałogu wystarczy decyzja i silna wola i powyższe tricki. Ale jeśli mimo to nęka cię głód nikotynowy z dodatkowymi fizycznymi dolegliwościami to może być zespól abstynencki. Takim prawdziwym nałogowcom, fizycznie uzależnionym od narkotyku, jakim jest nikotyna, nie wystarczy silna wola. Wtedy powinniśmy iść do poradni antynikotynowej. Wykwalifikowani i doświadczenie lekarze pomogą nam skutecznie rzucić palenie.

Jak efektywnie wypoczywać!

Chociaż brzmi to kuriozalnie – niestety nie wszyscy umieją efektywnie wypoczywać! Wypoczywanie jest równie indywidualną sprawą jak inne sfery życia. Różne osoby w zupełnie inny sposób mogą efektywnie wypocząć i zregenerować siły. Na to aby rzeczywiście wypocząć nie ma jednej takiej samej recepty. Wypoczynek powinien być przemyślany. Zanim zaczniemy odpoczywać powinniśmy sobie odpowiedzieć na pytanie: czego mi potrzeba, co mi brakuje w codziennym życiu? Są pewne zasady, o których należy pamiętać.

Przygotuj się do urlopu!

Wypoczynek powinien zacząć się jeszcze przed urlopem. I nie mam tutaj na myśli drobiazgowego planowania podróży, wyboru hotelu czy biura podróży.  Zwykle przed urlopem pracujemy bardzo intensywnie, próbując dopiąć wszystko na ostatni guzik. Przez to może się zdarzać, że pojedziemy na wakacje sfrustrowani, i zanim napięcie opadnie minie już połowa urlopu. A można tego uniknąć! Mimo, że nie jest to łatwe należy starać się wyciszyć w ostatnich dniach pracy. Nie rozpoczynamy, żadnych nowych projektów, tylko kończymy te już rozpoczęte. Osobom, które będą nas zastępowały należy, przekazywać kilka dni wcześniej – nigdy na ostatni dzień.

Zmiana otoczenia i trybu życia

Gdy jedziemy na urlop powinniśmy się oderwać od codzienności. Wypoczynek będzie skuteczniejszy, jeżeli wyjedziemy na dłużej i jak najdalej. Rozpoczynając podróż, czy to samolotem, samochodem czy pociągiem nabieramy dystansu do codziennych spraw. Aby naprawdę oderwać się, warto zupełnie zmienić otoczenie. Jeżeli na co dzień pracujemy w kontakcie z dużą ilością ludzi, powinniśmy wyjechać w głuszę.  Powinniśmy czuć się wyraźnie inaczej. W czasie wakacji musimy zmienić tryb funkcjonowania. Jeżeli w czasie pracy jesteśmy aktywni i bardzo zabiegani – powinniśmy wybrać błogie leniuchowanie. Z kolei jeśli w pracy dużo siedźmy powinniśmy się postarać, aby urlop spędzać aktywnie. Najważniejsze jednak abyśmy wsłuchali się we własne potrzeby! Skupmy się na czynnościach, które sprawiają nam przyjemność.

Powrót do pracy

Powrót do pracy może okazać się dla nas szokiem. Aby tego uniknąć należy na kilka dni przed końcem urlopu, zacząć się do tego przygotowywać. Nie warto przeciągać wyjazdu do ostatniego dnia. Jeżeli mamy taką możliwość wróćmy, kilka dni wcześniej. Powinniśmy też, zacząć wstawać o wcześniejszej porze, tak aby pobudka pierwszego dnia pracy nie było udręką.

Dlaczego wypoczynek jest taka ważny! Ponieważ brak efektywnego wypoczynku przekłada się na gorsze samopoczucie, niższą wydajność, chroniczne zmęczenie, a czasami może mieć tez wpływ na problemy zdrowotne. Właśnie dlatego tak ważne jest wygospodarowanie nie tylko czasu na wypoczynek, ale także dobranie jego właściwej formy. Głownie chodzi o to aby oderwać się od pracy – od codzienności.

Jak radzić sobie ze stresem?

Rujnuje serce i żołądek, jest przyczyną bezsenności, wywołuje dolegliwości bólowe, dodaje lat, obniża odporność. O tym, jak stres wpływa na organizm, pisaliśmy nie tak dawno. Jakie są jednak sposoby by niwelować skutki stresu? Przygotowaliśmy dla Was listę skutecznych metod.

  1. Zacznij liczyć

„Nie denerwuj się, policz do dziesięciu i się uspokój” – to częsta porada która pada w momencie gdy widzimy, że ktoś jest zdenerwowany. Ten sposób opiera się na przekonaniu, że licząc w myślach koncentrujemy się na kolejnych cyfrach nie zaś na tym co nas stresuje. Dzięki temu mamy nabrać dystansu do sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy, co pozwala nieco obniżyć „temperaturę” naszych emocji. Liczenie do 10 nie jest jednak zadaniem zbyt skomplikowanym, dlatego można sobie ten sposób nieco utrudnić:

  • odliczając od 10 do 1, czyli w odwrotną stronę;
  • używając większych liczb, na przykład: 100, 110, 120, …;
  • „skacząc” między liczbami, np.: 21, 32, 43, 54, ….
  1. Weź głęboki oddech

Oznaką stresu, jest szybki i płytki oddech. Gdy jest on spokojny i głęboki to jest dla mózgu informacja, że nic złego się nie dzieje. Cały trik polega na tym, że świadomie sterując oddechem możemy jednocześnie sterować i zmieniać stan fizjologiczny naszego organizmu, opanowując stres.

  1. Napij się wody

W stresujących sytuacjach wydzielane są adrenalina i noradrenalina, które mogą wywołać odwodnienie organizmu, a co za tym idzie m.in. bóle głowy. Wystarczy napić się powoli szklanki wody, a stres odejdzie. To sposób by w bardzo trudnych momentach zdenerwowania na moment „oderwać się” i zmniejszyć natężenie nieprzyjemnych emocji.

  1. Ściśnij mocno

Na rynku mamy teraz mnóstwo gadżetów tzw. antystresowych – począwszy od piłeczek do ściskania, poprzez na kostki manipulacyjne a kończąc na profesjonalnych „ściskaczach” ze sklepów sportowych. Ściskanie piłeczki antystresowej wyzwala endorfiny, które są źródłem szczęścia.  Generalna zasada jest taka, ze bawiąc się takim gadżetem skupiamy się na nim a to pozwala na rozproszenie złych myśli. 

  1. Włącz muzykę

Nie musi to być tylko i wyłącznie relaksująca czy wyciszająca muzyka, może być i ta bardziej energiczna i mroczna. Fani metalu czy cięższych odmian rocka właśnie poprzez muzykę odreagowują nagromadzone w sobie nieprzyjemne emocje. Przy wyciszeniu i próbie powrotu do równowagi oczywiście najbardziej wskazana jest łagodna muzyka. Jednak nie definiujmy tego, wszak chodzi o to aby czerpać przyjemność z obcowania z nią.

  1. Ruszaj się

Ćwiczenia fizyczne to jeden z najlepszych sposób na rozładowanie napięcia emocjonalnego. Aktywność fizyczna sprawia, że w organizmie krąży mniej kortyzolu, a więcej endorfin. Im częściej zwiększamy proporcję hormonów odpowiadających za dobry nastrój i prawidłowe funkcjonowanie organizmu do hormonów zaburzających jego gospodarkę, tym mniej podatni jesteśmy na wahania nastroju i stres.

  1. Spaceruj

Powolny spacer powoduje wyrównanie tętna oraz spadek ciśnienia. Poza tym jest to okazja do opuszczenia miejsca – otoczenia, które powoduje w nas narastanie wewnętrznego napięcia. Wobec tego fakt wyjścia na spacer do otwartej przestrzeni, w otoczeniu natury może okazać się wspaniałym aktem wolności i poszerzenia horyzontów, którego nasz mózg potrzebuje.

  1. Posprzątaj

Nieład wzbudza niepokój. Sprzątanie może działać rozluźniająco. Energiczne proste prace domowe mogą zmniejszyć napięcie. Powtarzalny, jednostajny ruch wprowadza w lekki trans i nastawia mózg na autopilota. A widok posprzątanego miejsca może dać nam satysfakcje z ukończonego dzieła.

  1. Planuj rozrywki

Dobrym pomysłem jest zaplanowanie sobie coś przyjemnego na sobotę. Już samo myślenie o planowanej atrakcji: wypadzie za miasto, spotkaniu z przyjaciółmi, wyjściu do kina, romantycznej kolacji, zwiększa wydzielanie hormonu szczęścia o i redukuje poziom hormonu stresu.

  1. Kup psa

Dowiedziono naukowo, że kontakt z psem obniża poziom kortyzolu, zmniejsza ciśnienie krwi, uspokaja tętno i redukuje napięcie – zapobiega depresjom. Posiadacze psów są z reguły mniej spięci i mają niższe ciśnienie. Pies zmusza człowieka do spacerów, co jak już pisaliśmy ma zbawienny wpływ na ciało i psychikę. Terapeutyczne właściwości obcowania ze zwierzakami wykorzystuje dogoterapia, stosuje się ją u dzieci, ludzi starszych, a czasami jako jedną z metod resocjalizacji u narkomanów i więźniów.

  1. Przytul się

Dotyk dłoni ukochanej osoby działa kojąco – w tym czasie wytwarza jest oksytocyna, tzw. hormon miłości. Oksytocyna sprawia, że zaczynamy czuć się szczęśliwsi i bezpieczniejsi. Wydzielanie tego hormonu hamuje nasz układ współczulny, który uaktywnia się w razie niebezpieczeństwa. W takiej sytuacji uciekamy lub walczymy, ale gdy już pokonamy wroga, przychodzi moment ukojenia – właśnie oksytocyną. Ten mechanizm jest tak niezbędny i silny, że działa nie tylko,  w przypadku gdy przytulamy osobę bliską, ale także zupełnie obcą, a nawet zwierzę lub maskotkę. Bez tego mechanizmu nasze ciało byłoby w ciągłym stresie.

  1. Uprawiaj seks

Osoby, prowadzące bujne życie seksualne mają większą łatwość w wystąpieniach publicznych, nie są zestresowane. Po udanym kontakcie seksualnym, najlepiej zakończonym orgazmem osiągamy stan podobny do tego jaki  mamy po treningu relaksacyjnym, saunie, masażu. Jesteśmy wtedy rozluźnieni, poziom lęku jest mniejszy, a poczucie własnej wartości wzrasta. To również jak w przypadku przytulania zasługa oksytocyny, która jest wydzielana podczas stosunku. Według brytyjskich naukowców działanie oksytocyny może utrzymywać się przez tydzień. Podwyższony poziom oksytocyny daje nam poczucie euforii, dodaje nam skrzydeł i jesteśmy wtedy skuteczniejsi w działaniach

  1. Odpuść sobie…

Jeżeli stresują Cię sytuacjach, na które absolutnie nie masz wpływu, musisz sobie odpuścić. Nie możesz mieć wpływu na wszystko. Pogoda rządzi się swoimi sprawami. Inni ludzie mają odmienne poglądy na różne sprawy. Nie zmienimy ani sił przyrody ani biegu czasu. Usiłowanie kontrolowania wszystkich i wszystkiego dookoła jest najprostszą drogą do samo destrukcji.

Stres ma wpływ całe ciało!

Pracownicy sektora medycznego, to grupa zawodowa, która jest jedną z najbardziej narażonych na stres. W zawodzie medycznym, podstawową rolę odgrywają umiejętności społeczne, bliski kontakt interpersonalny z pacjentem oraz konieczność szybkiej reakcji. Stres mobilizuje do działania i jest potrzebny, ale w nadmiarze jest niezdrowy. Życie pod presją i w permanentnym napięciu jest dużym obciążeniem dla organizmu i systemów nim zarządzających.
Sytuacje stresowe zwiększa produkcję hormonów stresu: kortyzolu i katecholamin. We krwi podnosi się poziom glukozy. Tętno i oddech przyspieszają, rozszerzają się oskrzela i źrenice, intensyfikuje się rozkład zapasowych tłuszczów, a także wątrobowych zasobów glikogenu, poprawia się ukrwienie mięśni szkieletowych, serca i mózgu. Trawienie i wchłanianie pokarmu w przewodzie pokarmowym ulega spowolnieniu.
Krótkotrwały stres, występujący np. podczas uprawiania sportu, bywa wręcz dobry dla zdrowia, bo pobudza niektóre reakcje odpornościowe i sprawia, że nasze siły obronne szybciej wychwytują zagrożenie – wirusy, bakterie czy komórki nowotworowe. Jednak gdy stres dopada nas zbyt często lub jest długotrwały, może doprowadzić do kłopotów ze zdrowiem i odbić się na stanie naszych narządów. A w jaki sposób?

 

GŁOWA

źródło: https://pixabay.com/

W stresie we krwi zaczyna krążyć kortyzol, glukoza przekierowywana jest do mięśni a mózg zaczyna szwankować – pojawiają się kłopoty z pamięcią, dopada nas niemoc i bezsilność, a zadania, z którymi zwykle dobrze radzimy sobie na spokojnie, zaczynają nas przerastać. Nie wymyślamy, żadnych nowych rozwiązań tylko staramy się trzymać starych nawyków i schematów. A to wszystko wina kortyzolu, który zakłóca pracę neuroprzekaźników, związków chemicznych odpowiedzialnych za komunikację. Jest on również odpowiedzialny za problemy z pamięcią długotrwałą. Stres jest przyczyną bólu głowy, im większy stres, tym intensywniejsze i częstsze są te bóle.

 

BRZUCH

źródło: https://pixabay.com/

Silny stres często powoduje ból brzucha, refluks, zgagę i biegunkę – adrenalina powoduje, że w żołądku zwiększa się ilość kwasów trawiennych, dochodzi do skurczów jelit, a organizm pozbywa się balastu. I tak nie ma przecież sił na trawienie, gdy trzeba się mobilizować do walki lub ucieczki. Natomiast długotrwały stres może wyzwolić choroby psychosomatyczne, powodujące m.in. czynnościowe zaburzenia jelit. Nadmiar kilogramów też może być przyczyną stresu. Odpowiedzialny jest za to m.in. kortyzol, którego zadaniem jest uzupełnianie zasobów energii. Pomimo, że w sytuacji napięcia wolniej trawimy, to aby złagodzić stres, sięgamy po jedzenie, najczęściej po słodkie, słone i tłuste produkty.

 

SERCE


źródło: https://pixabay.com/

Wyniki badania jednoznacznie stwierdzają, że stres jest niezależnym czynnikiem ryzyka rozwoju chorób i incydentów sercowo-naczyniowych. Może on wpływać na układ sercowo-naczyniowy przez wzrost ciśnienia krwi, przyspieszenie tętna, prowadzić do zaburzeń rytmu, przyspieszać procesy miażdżycowe. Nieoczekiwana zła wiadomość lub bardzo duży wysiłek fizyczny może prowadzić do kłopotów z sercem, szczególnie u osób starszych. Przy nagłym stresie podnosi się ciśnienie, serce zaczyna pompować większe ilości krwi, a zatkane blaszką miażdżycową naczynia nie są na tyle przepustowe, by móc dostarczyć odpowiednią ilość krwi. Jeśli naczynia krwionośne są słabe, a złogi miażdżycowe duże, może się to skończyć się zasłabnięciem i gorszymi konsekwencjami.

SKÓRA

źródło: https://pixabay.com/

Stres rozprawia się także z naszą skórą – niszczy ją na różne sposoby. Wyzwala choroby takie jak: przewlekła pokrzywka, trądzik, trądzik różowaty, łuszczyca czy atopowe zapalenie skóry. Jedną z podatniejszych na stres chorób skóry jest łuszczyca. U osób na nią chorych zmiany zaogniają się często w wyniku napięcia, ustępują zaś w czasie obniżonego poziomu stresu. Istnieje teza, że stres przyspiesza starzenie się skóry a wszystko to za sprawą telomerów, które chronią końcówki chromosomów. Telomery naturalnie skracają się z wiekiem, ale u osób zestresowanych dzieje się to szybciej.

ZĘBY

źródło: https://pixabay.com/

Osoby z depresją lub żyjące w nieustannym stresie i lęku spowodowanym pracą czy życiem osobistym są bardziej narażone na choroby zębów. Stres powoduje nerwowe zaciskanie zębów i zgrzytanie nimi. Silny stres sprawia, że nerwowo zaciskamy zęby i zgrzytamy nimi. Takie sytuacje mają miejsce w pracy, podczas zakupów, kiedy śpimy, a nawet podczas jazdy samochodem. W konsekwencji nawet młode osoby w wieku 25-30 lat mają starte i popękane zęby

 

UKŁAD ODPORNOŚCIOWY

źródło: https://pixabay.com/

Pod wpływem stresu wzrasta produkcja niektórych hormonów i uruchamiają się reakcje modyfikujące funkcjonowanie komórek odpornościowych. Dowiedziono, że pod wpływem długotrwałego działania stresorów powiększa się kora nadnerczy (gdzie produkowane są hormony stresu), ulega zaś zanikowi grasica. Kortyzol w nadmiarze osłabia zdolność do obrony przed infekcjami. Ponadto pod wpływem stresu zmniejsza się w krwi ogólna liczba komórek odpornościowych. Wniosek z tego, że stres oddziałowując na organizm na drodze hormonalnej nie tylko powoduje liczne choroby, ale również czyni nas mniej odpornymi na wszystko, co może zagrażać naszemu zdrowiu – również na zwykłe przeziębienia i innego rodzaju infekcje. Podsumowując – jest udowodnione, iż przewlekły stres powoduje znaczne osłabienie odporności organizmu, dlatego też osoby go przeżywające częściej cierpią z powodu chorób zakaźnych.

 

źródło: https://pixabay.com/

Oczywiście, stresu nie da się całkowicie wyeliminować z codziennego życia. Można jednak spróbować przejąć nad nim kontrolę. Jednak nie jest to proste, jest mnóstwo sposobów aby go choć w pewnym stopniu zniwelować.

5 sposobów na odzyskanie energii po dyżurze

Kilkunastogodzinny dyżur, potem droga do domu, jeszcze przy okazji jakieś sprawy załatwienia – przekraczasz próg domu i po prostu padasz z nóg. A tam lodówka świeci pustakami, pranie dosłownie wychodzi z kosza na bieliznę, a sterta prasownia piętrzy się niczym Sky Tower.  Jedynie co Ci się wtedy marzy to łóżko. Masz już tego dość? Chcesz skutecznie pobudzić do aktywności? Oto sposoby aby odzyskać energie po pracy.

1.Zdrzemnij się!

 

Hiszpanie mają sjestę, a Niemcy „ein Schläfchen”, Japończycy drzemkę energetyczną. Według statystyki aż 40-60% dorosłych ucina sobie drzemkę w ciągu dnia. Zalecana dawka snu dla osoby dorosłej to 7-9 godzin. Jednak rzadko kto może pozwolić sobie na ten luksus. Specjaliści z NASA dowiedli, że już 26-minutowa drzemka, którą ucięli sobie piloci w kabinie statku, zwiększyła ich czujność o 54 procent, a o 34 procent ich wydajność pracy.  Jednak aby taka drzemka była skuteczna, nie powinna trwać dłużej niż 30 minut. Po tym czasie nasze mózgi wchodzą w głęboką fazę snu, a rozbudzenie ich jest czasochłonne i zabiera dużo energii – a nam chodzi o to, żeby tę energię zyskać.

2.Rusz się!

 

Ruch sprawia, że przyspiesza się krążenie i rozluźnia napięcie w mięśniach. A to właśnie napięcie sprawia, że czujmy się zmęczeni, a nasz mózg ma trudności z uwalnianiem endorfin. Ale to nie wszystko! Nawet proste ćwiczenia fizyczne powodują, że organizm jest lepiej dotleniony i przyspiesza się przemiana materii. Zamiast ćwiczyć po 30 minut kilka razy w tygodniu, spróbuj poćwiczyć 5 lub 10 minut zawsze, kiedy zaczyna ci brakować energii. Jaką aktywność wybrać? Może zainspiruje cię nasz następny sposób.

3.Włącz muzykę!

 

Nic tak nie pobudza do życia jak energiczna muzyka. Włącz ulubioną płytę, ale wybierz coś, przy czym nie sposób usiedzieć w miejscu – idealna będzie salsa, samba lub dyskotekowe przeboje,  ustaw głośność na max i przez chwilę poczuj się jak gwiazda estrady! Śpiewaj na cały głos, tańcz i skacz. Kilka minut takiego szaleństwa skutecznie poprawi ci nastrój.

4. Napij się wody!

 

Uczucie znużenia bywa również sygnałem odwodnienia organizmu. Dodatkowym sygnałem może być odczuwanie głodu po posiłku. Bardzo łatwo pomylić pragnienie z głodem. Uczucie pragnienie pojawia się, dopiero gdy poziom wody w organizmie spadnie o prawie 45% poniżej normy. Do tego momentu nie odczuwamy, że chce nam się pić. Pojawia się zamiast tego uczucie niedosytu, niepokoju, które często powoduje, że sięgamy po przekąskę. A na trawienie tracimy energię i robimy się senni. Gdy czujemy zmęczenie, powinniśmy wypić dwie szklanki wody mineralnej, koniecznie małymi łykami. To sprzyja lepszemu jej wchłanianiu. Wybierajmy wodę wysoko zmineralizowaną (powyżej 1500 mg składników mineralnych w litrze), która uzupełni wypłukane przez stres czy kawę elektrolity (minerały).

5. Zjedz cytrusy!

 

Zapach i smak cytrusów znakomicie pobudzają. Ich orzeźwiający aromat sprawia, że zaczynamy odczuwać pragnienie, a mózg wytwarza miłe skojarzenia. Możemy dodać sobie energii, wystarczy, że pokroimy cytrynę i powąchamy ją. Możemy też zjeść plasterek cytryny lub rozpuścić jej sok w wodzie i wypić. Doskonałą przekąską, która doda nam energii i uzupełni niedobór witaminy C, będzie z pomarańcza lub grejpfrut. Sięgajmy po nie zamiast niezdrowych pełnych cukru ciastek.

Jak odpocząć po ciężkim dniu w pracy?

Jak odpocząć po ciężkim dniu w pracy

Stres. Zmęczenie. Niechęć i pilna potrzeba odpoczynku. Dobrze znamy te uczucia, kiedy wracamy po ciężkim dniu z pracy do domu. Jak szybko się zregenerować i przywrócić rozchwiany organizm do normy? Przedstawiamy Ci 5 sprawdzonych sposobów.

1. Pograj ze znajomymi

Tradycyjne gry relaksują, uprzyjemniają czas i angażują towarzysko. Ich popularność, zapewne w związku z rosnącymi wpływami gier komputerowych, w ostatnich latach spadła i dziś wieczór spędzony przy tradycyjnych grach nie jest już tak oczywistym rozwiązaniem jak kiedyś. A szkoda, bo odciągająca od problemów dnia codziennego, rozegrana w dobrym towarzystwie planszówka potrafi świetnie zrelaksować i poprawić humor.

2. Pooglądaj albumy ze zdjęciami

Jak odpocząć po ciężkim dniu w pracyTa czynność, której nie robimy zbyt często, uwalnia całą masę wspomnień. Pamiętajmy, by do oglądania zdjęć siąść tylko z pozytywnym zamiarem. Nie chodzi tu bowiem o to, by roztrząsać jakieś błędy z przeszłości, a wręcz przeciwnie – przypomnieć sobie radosne chwile spędzone na urlopie, ostatni wyjazd z przyjaciółmi czy udane wesele siostrzenicy. Stare zdjęcia mogą zainspirować nas do nowej podróży lub przypomnieć o miejscach, do których koniecznie chcielibyśmy wrócić. Przy okazji wyciszą, uwolnią dobre wspomnienia i przypomną o pozytywnych wydarzeniach z przeszłości, o których na co dzień nie pamiętamy.

3. Urządź sobie małe SPA

Relaksująca kąpiel to odpoczynek dla ciała i duszy, a także okazja do tego, by rozluźnić mięśnie. Choć samo moczenie się w wodzie nie powinno trwać za długo (20 minut w zupełności wystarczy), to rzeczy, które robimy przed i po niej, mogą przedłużyć nasz czas relaksu. Jeśli nie wiesz, jak odpocząć po ciężkim dniu w pracy, zadbaj o siebie – przed odkręceniem wody wyreguluj sobie brwi lub oporządź paznokcie, przygotuj sole i pianki, których użyjesz w wannie. Po rozgrzaniu ciała wklep w skórę balsam, a potem bez pośpiechu, masując szczotką głowę, wyczesz włosy. Tak spędzony czas przygotuje Cię do snu, rozluźni ciało, a poprzez wplecione w międzyczasie zabiegi kosmetyczne sprawi, że następnego dnia będziesz ładniej wyglądać.

4. Spędź czas z pupilem

Jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem jakiegoś zwierzątka, to mamy dobrą wiadomość – jednocześnie masz także pod swoim dachem stworzenie, które może pomóc Ci w zrelaksowaniu się. Spędź nieco czasu na beztroskiej zabawie lub zwyczajnym głaskaniu pupila. Ten poczuje się szczęśliwszy, a Ciebie błogie mruczenie kota lub radosny entuzjazm psa wprawi w lepszy nastrój.

Jak odpocząć po ciężkim dniu w pracy

5. Zapewnij sobie spokojny wieczór

To może zabrzmieć banalnie, ale bardzo dobrze się sprawdza. Kiedy nie wiesz, jak odpocząć po ciężkim dniu w pracy, po prostu podaruj sobie więcej snu potrzebnego do regeneracji. Zanim jednak przytulisz głowę do poduszki, zadbaj o odpowiednią, wartościową kolację. Twój organizm potrzebuje nie tylko snu, ale i dobrych składników, dzięki którym uzupełni niedobory witamin spowodowane na przykład intensywnym wysiłkiem czy stresem. Niech Twoja kolacja będzie lekka i składa się tylko ze zdrowych składników. Zjedz na przykład sałatkę z różnymi warzywami i kilkoma kroplami oliwy z oliwek lub pełnoziarniste pieczywo z dodatkami. Pozwól sobie także na dłuższy sen – kilka dodatkowych godzin dobrze Ci zrobi i przygotuje na kolejny dzień.

Kiedy mamy za sobą ciężki dzień w pracy, a obowiązki domowe niebezpiecznie się piętrzą, spuśćmy nieco z tonu i przeanalizujmy jeszcze raz, co rzeczywiście pilnego mamy do zrobienia. Prawdopodobnie nic się nie stanie, jeśli pranie nastawimy dzień później, a obiad raz na jakiś czas zjemy na mieście. Zdrowiej dla naszego organizmu jest odpocząć, spędzając na przykład czas na towarzyskiej grze z przyjaciółmi lub wyciszając się w kąpieli czy przy oglądaniu zdjęć z wakacji. Taki odpoczynek – z dala od sprzętów elektronicznych i ekranów, które towarzyszą nam przez sporą część dnia, pomoże naszemu organizmowi szybko powrócić do normy i zdrowo odsapnąć.

Jak radzić sobie ze stresem w pracy? 10 sprawdzonych rad

Bez względu na to gdzie pracujemy – w szpitalu, przychodni, sklepie, szkole… wszędzie towarzyszyć nam może stres. Tempo życia i rosnąca presja sprawia, że nie mamy kiedy odpocząć i się wyciszyć, a negatywne emocje tłumimy w sobie. Zamiast udawać, że problem stresu nie istnieje, znacznie lepiej jest stawić mu czoła. Poznaj nasze 10 sposobów na to, jak stres pokonać.

1. Spotkaj się twarzą w twarz z problemem

Zastanów się, czego dokładnie się obawiasz – szefa, spoczywających na Twoich barkach obowiązków, innych pracowników? Stratedzy doskonale wiedzą, że pierwszym krokiem do pokonania wroga jest dokładnie przyjrzenie mu się, poznanie jego wad i zalet. Analogicznie – kiedy uświadomisz sobie, co jest źródłem problemu, łatwiej będzie dobrać środki, które pomogą Ci go pokonać.

Stres w pracy - zrelaksuj się

2. Czas wolny to nie czas stracony

Uświadom sobie, że praca to nie jedyny cel naszego życia, a Twój odpoczynek nie powinien wiązać się z wyrzutami sumienia. Zasługujesz na niego i co więcej – naprawdę go potrzebujesz. Codzienny relaks trakuj jako pełnoprawną pozycję w swoim planie dnia i dbaj o to, by natłok obowiązków nie sprawił, że za późno kładziesz się do łóżka.

3. Zadbaj o siebie

Żyjąc w ciągłym stresie jesteś bardziej narażony na choroby, ponieważ Twoja odporność spada. Aby uniknąć przymusowego leżenia w łóżku, jedz zdrowo i pamiętaj o codziennej dawce owoców, warzyw oraz dodatkowych witamin.

4. Ogranicz kofeinę i cukier

Oba produkty poprawiają nastrój i dają chwilowe, złudne poczucie zwiększenia energii… po którym następuje spadek wydajności. Pamiętaj, że nie potrzebujesz dodatkowych wzmacniaczy. Ogranicz kawę, a szybko poczujesz, że Twój organizm potrafi znaleźć w sobie energię bez jej pomocy.

5. Planuj

Stres w pracy często spowodowany jest przytłaczającą liczbą obowiązków. Jeśli jest to główny powód Twojego zdenerwowania, koniecznie zastosuj metodę „małych kroków”. Sporządź listę zadań do załatwienia i uszereguj je według ważności lub kolejności działania. Następnie zaplanuj wszystko w czasie tak, by mieć pewność, że wyrobisz się w terminie. Jeśli będziesz trzymał się swojego planu, to szybko zauważysz, że masz poczucie większej kontroli nad sytuacją i Twój stres w pracy jest mniejszy.

6. Ruszaj się!

To naturalny sposób na „zrzucenie z siebie” trudów minionego dnia. Wieczór spędzany przed telewizorem zamień więc na taki na świeżym powietrzu. Weź kilka głębokich wdechów podczas ćwiczeń w parku lub lesie i poczuj, jak wyrzucasz z siebie negatywne emocje.

Stres w pracy - postaw na ruch7. Zamiast sięgać po używki, rozwijaj pasje

Kiedy żyjesz w permanentnym stresie, nietrudno popaść w jakieś uzależnienie. Zamiast tego zawczasu wygospodaruj sobie czas i miejsce na to, by rozwijać swoje pasje. Te zrelaksują Cię i pomogą uporządkować myśli, a przy tym zamiast uzależniać, rozwiną Twoje możliwości.

8. Nie tłum emocji w sobie

Lepiej po powrocie z pracy od razu opowiedzieć o wszystkim bliskiej osobie niż do końca dnia być drażliwym i tłumić w sobie złe emocje. Opowiedz komuś, komu ufasz, co Cię trapi. Być może razem znajdziecie rozwiązanie, a nawet jeśli nie, to i tak zrobi Ci się lżej na sercu.

9. Spotykaj się z ludźmi

Nie zamykaj się w swoich czterech ścianach, wyjdź do ludzi! Kiedy męczy Cię stres w pracy, nic nie pomaga tak, jak kontakt z osobami, które naprawdę lubisz i przy których dobrze się bawisz. Wieczory spędzane ze znajomymi pomogą Ci oderwać się od codziennej pracy i nabrać wobec niej dystansu.

10. Bądź wyrozumiały dla siebie

Stres w pracyPo dziesiąte i najważniejsze – pamiętaj, że nie ma ludzi wszystkowiedzących, zawsze punkualnych i lubianych przez każdego. Nie dyskredytuj siebie z powodu własnych niedoskonałości, nikt z nas nie jest chodzącym ideałem. Odrobina wyrozumiałości wobec siebie nie uczyni z nas pyszałków, a ułatwi spoglądanie na własną osobę ze zdrowym, większym dystansem.

7 powodów, dla których warto zostać lekarzem

Lekarz i jego fartuch

Zawód lekarza nie należy do prostych. Wymaga poświęcenia i zaangażowania, a także ciągłego rozwoju. Mimo to jest wiele powodów, dla których warto uprawiać właśnie tę profesję. My podajemy siedem z nich:

1. Zawód z misją

Choć takie nastawienie nie jest regułą, wiele osób w swoim życiu chce pracować w profesji, która przynosi ludziom doraźną pomoc i pożytek. Zawód lekarza bez cienia wątpliwości należy właśnie do tej kategorii. Medycy od lat, odziani w fartuch, z apteczką w ręce, przemierzali korytarze szpitali, odwiedzali chorych pacjentów w domach, opatrywali rannych na polach bitwy. Lekarz to jeden z najszlachetniejszych zawodów świata, którego znaczenia nie sposób przecenić.

2. Rzadsze chorowanieFartuch firmy Eldan

Już wiele razy badacze zastanawiali się nad tym, dlaczego lekarze chorują rzadziej niż przeciętny Nowak. Powodów takiego stanu rzeczy może być kilka. Po pierwsze eksperci w medycznych fartuchach posiadają wiedzę na temat tego, jak zdrowo się odżywiać i prowadzić odpowiedni tryb życia. Wiedzą także, w jaki sposób unikać zarażenia wirusami i stosują środki zapobiegawcze – myją ręce, zakładają rękawice i maski, przebywają w często odkażanych pomieszczeniach. Mają także swobodny dostęp do wiedzy na temat nadchodzących szczepień i nowinek medycznych. Według innej koncepcji lekarze uodparniają się na różne wirusy, ponieważ stale mają z nimi kontakt. Kiedy zaś widzą, że coś ich „łapie”, sięgają natychmiast po odpowiednie środki. Bez względu na to, które z tych podejrzeń jest najsłuszniejsze, jedno jest pewne – lekarze chorują rzadziej.

3. Zaufanie i szacunek

Wykonując zawód lekarza, cieszysz się sympatią i ufnością ludzi, którzy Cię otaczają. Twoi bliscy wiedzą, że w razie wypadków czy chorób, mogą liczyć na Twoją wiedzę i pomoc. Swoje zdrowie powierzają Ci także pacjenci, którzy wdzięczni są, gdy dzięki Tobie pokonują choroby.

4. Odporność psychiczna

Konieczność wnikliwej, chłodnej diagnozy, zszywanie ran, przeprowadzenie operacji na ciele chorego – te czynności wymagają opanowania i trzymania emocji na wodzy. W swojej pracy lekarz nabywa takich umiejętności, dzięki czemu staje się osobą bardzo odporną psychicznie i taką, która w przypadku zagrożenia zamiast wpadać w panikę, panuje nad sytuacją.

Fartuch5. Wygodny strój

Będąc lekarzem nie musisz stroić się w uniformy, nosić krawat, muszkę czy elegancką sukienkę i buty na obcasie. Możesz nosić wygodny fartuch, zdrowe dla stóp buty, dobrze skrojone spodnie i koszule. Choć w środowisku lekarskim też występuje moda medyczna, to jej priorytety są inne – to nie tylko wygląd, ale i wygoda oraz praktyczność.

6. Dobra praca

Profesja lekarska jest niezbędna i wysoko ceniona, dlatego też wykonawcy tego zawodu mogą liczyć na dobre wynagrodzenie. Nie muszą się także obawiać tego, że zapotrzebowanie na ich zawód zmaleje. Lekarze zawsze i wszędzie są potrzebni i zwykle mogą liczyć na satysfakcjonującą płacę za swoją pracę.

7. Atrakcyjna partia

To, choć pomniejszy powód, przydatny może się okazać zwłaszcza dla panów. Nie od dziś wiadomo, że wiele kobiet ma słabość do mężczyzn, których zawód wymaga poświęcenia i polega na ratowaniu ludzi. Dlatego też strażacy, ratownicy i także lekarze, odziani w łatwo rozpoznawalny fartuch, cieszą się dużym powodzeniem wśród płci pięknej.

Oto nasze siedem powodów, świadczących o tym, że warto zostać lekarzem. Co jeszcze według Was przemawia za taką decyzją? Która zaleta zawodu jest najistotniejsza? Piszcie! Jesteśmy ciekawi Waszego zdania.